Joanna przyjdzie do domu Marysi
W 1947 odcinku „M jak miłość” Joanna pojawi się w Grabinie, choć Marysia nie będzie chciała jej widzieć. Kochanka Artura nie przyjedzie po to, by spokojnie przeprosić za romans. Będzie chciała, żeby Rogowska pozwoliła mężowi odejść i przestała stać na drodze do ich związku.
Joanna powie Marysi, że Artur ją kocha, a z żoną zostaje wyłącznie z litości. Te słowa będą szczególnie bolesne, bo padną w domu Rogowskich, po tym, jak Marysia już odkryła zdradę. Joanna nie ograniczy się do wyznania własnych uczuć; spróbuje narzucić Marysi, jak ma postąpić.
Marysia nie da się wciągnąć w awanturę
Rogowska nie odpowie Joannie w podobnym tonie. Zamiast wdawać się w kłótnię, zachowa spokój i nie pozwoli, by kochanka Artura decydowała za nią o małżeństwie. Jej milczenie nie będzie oznaczało zgody. Marysia będzie musiała sama rozstrzygnąć, co zrobi z relacją z mężem.
Joanna będzie oczekiwała, że jej słowa zmienią sytuację i skłonią Marysię do odejścia. Nie osiągnie jednak tego w prosty sposób. Rogowska jest zraniona, ale nie będzie podejmować decyzji dlatego, że kochanka ją do tego namawia.
Artur stanie się przyczyną kolejnego konfliktu
Wizyta Joanny pogłębi napięcie, które już wcześniej narastało między Marysią a Arturem. Paweł usłyszy, jak Joanna traktuje jego matkę, i nie pozostanie obojętny. Dla rodziny będzie to sygnał, że romans przestał być sprawą, którą można ukryć przed bliskimi.
Joanna może mówić, że walczy o miłość, ale jej konfrontacja z Marysią tylko zwiększy cierpienie Rogowskiej. Artur będzie musiał wziąć odpowiedzialność nie tylko za sam romans, lecz także za skutki, jakie jego decyzje wywołują w Grabinie.









