Poszukiwania Sowińskiego będą trwały
W 1948 odcinku „M jak miłość” zniknięcie Sowińskiego nadal będzie niewyjaśnione. Nie odnaleziono ciała, więc policja nie będzie mogła potwierdzić, co stało się z dyrektorem. W sprawie pojawią się kolejne pytania, a Olek także znajdzie się w kręgu zainteresowania śledczych.
Policjanci będą chcieli wiedzieć, kiedy Olek ostatni raz widział Sowińskiego i co wydarzyło się po kłótni przed kliniką. Olek nie będzie w stanie odtworzyć całej nocy. Po alkoholu stracił pamięć, wrócił taksówką do domu i nie będzie pamiętał wszystkiego, co mogłoby pomóc w wyjaśnieniu sprawy.
Ewa poprosi Olka o pomoc
Do Olka przyjdzie Ewa Sowińska, siostra zaginionego. Od kilku dni nie będzie miała wiadomości od brata i zacznie bać się najgorszego. Powie, że obawia się, iż Aleksander nie żyje albo ktoś go skrzywdził. Nie będzie to jednak potwierdzenie śmierci, lecz jej lęk i podejrzenie wynikające z braku kontaktu.
Ewa poprosi Olka, by pomógł odnaleźć brata. Jej rozpacz i bezradność sprawią, że lekarz nie zignoruje prośby. Choć sam ma luki w pamięci i może zostać przesłuchany w sprawie, zgodzi się zwrócić do Marcina z prośbą o niezależne sprawdzenie, co stało się z Sowińskim.
Olek będzie musiał zmierzyć się z własnymi lukami w pamięci
Prośba Ewy postawi Olka w trudnej sytuacji. Z jednej strony chce pomóc kobiecie, która obawia się o brata; z drugiej sam nie pamięta całego wieczoru i wie, że policja pyta o jego spotkanie z Sowińskim. Nie będzie mógł łatwo oddzielić własnych obaw od tego, co rzeczywiście wie.
Sprawa nie zakończy się szybko. Brak ciała i brak pewności co do losu Sowińskiego utrudnią śledztwo, a działania Marcina mogą przynieść nowe tropy. Na razie Ewa będzie mówiła o strachu, nie o potwierdzonej wiadomości, że jej brat nie żyje.









