Sekrety, wyrzuty sumienia i dramatyczna prawda – w 3159 odcinku „Barw szczęścia” Błażej Modrzycki odsłoni przed Weroniką swoją najciemniejszą tajemnicę! Wyjście ze szpitala nie przyniesie mu ulgi, wręcz przeciwnie – będzie musiał zmierzyć się z własnymi demonami. Czy to, co wyzna, odmieni jego życie na zawsze?
Gdy Weronika odwiedzi Błażeja w jego mieszkaniu, od razu zauważy niezwykłe obrazy zdobiące wnętrze. Każdy z nich kryje historię, ale ich wspólnym mianownikiem jest jedno nazwisko – Lena Grad. Była kochanka Modrzyckiego, której tragiczny los na zawsze odcisnął piętno na jego duszy. To, co dziennikarz wyzna Weronice, okaże się wstrząsające!
Modrzycki opuszcza szpital – nowe życie czy jeszcze większy koszmar?
W 3159 odcinku „Barw szczęścia” Błażej podejmie odważną decyzję – mimo postrzału i rekonwalescencji postanowi wrócić do domu. Oficjalnie jego stan zdrowia nie budzi już obaw, ale prawdziwe problemy dopiero się zaczynają. Modrzycki czuje, że musi działać, szczególnie że Weronika coraz bardziej angażuje się w swoje śledztwo, co może ją narazić na niebezpieczeństwo.
Powrót do własnego mieszkania nie przyniesie mu jednak spokoju. W miejscu, które powinno być jego azylem, odżyją wspomnienia i demony przeszłości. Ściany jego domu niemal krzyczą nazwiskiem Leny Grad – to ona jest autorką wszystkich obrazów, które tak mocno przyciągną wzrok Weroniki. Co się z nią stało i dlaczego Błażej nie może się od niej uwolnić?
Szokujące wyznanie – „To ja ją zabiłem…”
Gdy Weronika zapyta o autorkę obrazów, Modrzycki początkowo będzie próbował zbyć temat, ale w końcu ulegnie. Przyzna, że Lena była jego wielką miłością… i że to z jego winy już jej nie ma.
– „Zabiłem ją… Byliśmy szczęśliwi, wystarczyła jedna chwila” – wyzna drżącym głosem.
To, co wydarzyło się tamtej nocy, na zawsze zmieniło jego życie. Jechali samochodem, śmiali się, byli młodzi i beztroscy. Ale chwila nieuwagi wystarczyła, by wypadek zabrał Lenę na zawsze. Modrzycki nie może sobie wybaczyć, że to on siedział za kierownicą i to jego błędy doprowadziły do tragedii. W jego oczach to nie był zwykły wypadek – to on ponosi pełną winę za jej śmierć.
Weronika staje przed dylematem – miłość czy duchy przeszłości?
Weronika nie zamierza zostawić Błażeja samego z jego poczuciem winy. Próbuje go przekonać, że to był tragiczny wypadek, a nie umyślne zabójstwo. Ale czy słowa pocieszenia wystarczą komuś, kto od lat żyje w cieniu tragedii?
Zbliżenie, które między nimi nastąpi, zaskoczy oboje. Wspólna noc może wydawać się ucieczką od bólu, ale prawda jest taka, że duch Leny Grad wciąż wisi nad nimi. Gdy Weronika spróbuje pomóc Błażejowi zamknąć ten rozdział – na przykład pozbywając się jej obrazów – spotka się z jego gwałtownym sprzeciwem. Czy nowa miłość okaże się silniejsza niż przeszłość? A może Modrzycki już na zawsze pozostanie więźniem swojego poczucia winy?
Wszystko wskazuje na to, że prawdziwe emocje dopiero się zaczynają!