Tolek przyjdzie na rozprawę rozwodową z nadzieją, że sąd zakończy jego małżeństwo z Ireną. Będzie reprezentować go Natalia, która uprzedzi klienta, by nie reagował na zaczepki i nie odzywał się bez potrzeby. Koszyk zapewni, że będzie milczał, ale bliskość żony szybko wystawi jego opanowanie na próbę.
Irenka przywita go czule i wręczy mu jabłko. Tolek odbierze ten gest jako kolejną próbę przeciągnięcia go na stronę żony i odpowie złośliwie. Gdy Natalia potwierdzi przed sądem, że podtrzymują pozew, Wyszyńska nie będzie kryła, że nie rozumie decyzji męża. Tolek jasno powie, że nie widzi już szans na uratowanie związku.
Tolek przyzna się do dwóch romansów
Koszyk zdecyduje się na desperacki plan. Przed sędzią przyzna, że miał romanse z Basią i Józefiną. Będzie liczył, że taka deklaracja przekona Irenę do rozwodu. Sędzia zapyta go o niewierność, a Tolek nie wycofa się ze swoich słów. Wyszyńska jednak nie zareaguje tak, jak przewidywał.
Na pytanie o zgodę na rozwód Irena odpowie stanowczo:
Nie, ja w ogóle nie godzę się na rozwód. On ma do mnie wrócić.
Jej stanowisko pozostanie niezmienne, mimo że mąż przedstawił wyznanie, które miało zakończyć ich małżeństwo. Sędzia nie orzeknie rozwodu i skieruje parę na mediację.
Po rozprawie Irena ruszy do Basi
Natalia wyjaśni małżonkom, że mediator ma pomóc im ustalić, czy istnieje możliwość porozumienia. Jeśli w ciągu trzech miesięcy nic się nie zmieni, może odbyć się kolejna rozprawa. Irenka nie będzie jednak zakładać, że do niej dojdzie. Zapowie, że zrobi wszystko, by odzyskać męża.
Po wyjściu z sądu jej złość skieruje się na Basię i Józefinę. Irena będzie uważać, że obie kobiety uczestniczą w rozpadzie jej związku. Tolek może wtedy ujawnić, że jego zeznanie było kłamstwem, ale równie dobrze może dalej brnąć w swoją wersję wydarzeń. To, czy prawda wyjdzie na jaw, zaważy na relacjach całej czwórki.









