Śmierć Franki wstrząsnęła widzami „M jak miłość”, ale to, co dzieje się teraz z Pawłem, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Zduński został sam z małym Antosiem, a wokół niego krąży coraz więcej kobiet gotowych wypełnić pustkę po zmarłej żonie.
Tymczasem jedna z najbliższych mu osób — przybrana córka Basia — nie raczyła nawet podnieść słuchawki po pogrzebie! Co się z nią dzieje i kto ostatecznie pomoże Pawłowi stanąć na nogi? To, co wiemy z planu serialu, może zaskoczyć nawet najbardziej wiernych fanów!
Paweł w rozpaczy — kto wypełni pustkę po Fance?
Żałoba Pawła Zduńskiego po stracie ukochanej żony nie skończy się szybko. Serial jasno daje do zrozumienia, że wdowiec będzie długo zmagał się z bólem, zanim na jego twarzy pojawi się choćby cień uśmiechu. Ale znając burzliwą przeszłość bohatera granego przez Rafała Mroczka, jedno jest pewne — los nie pozostawi go samego na zawsze.
Widzowie już teraz gorączkowo typują, kto zajmie miejsce Franki w sercu Zduńskiego. I trzeba przyznać, że kandydatek nie brakuje. Pytanie brzmi — czy Paweł w ogóle jest gotowy, by otworzyć się na nową miłość? A może najpierw potrzebuje kogoś, kto po prostu pomoże mu przetrwać najgorsze?
Agnes — przypadkowa znajomość czy przeznaczenie?
Na czele listy potencjalnych następczyń Franki fani stawiają Agnes, córkę Artura Rogowskiego, graną przez Amandę Mincewicz. I trudno się dziwić — okoliczności ich spotkania aż krzyczą, że scenarzyści mają wobec tej dwójki konkretne plany. Paweł uratował Agnes życie tuż przed śmiercią własnej żony. Przypadek? W serialu telewizyjnym nic nie dzieje się bez powodu.
Los połączył ich w najbardziej dramatycznym momencie życia Zduńskiego, a to w świecie telenoweli oznacza zazwyczaj jedno — ta relacja będzie miała ciąg dalszy. Czy Agnes okaże się tą jedyną, która zdobędzie serce złamanego wdowca? Wiosenne odcinki powinny dać odpowiedź na to pytanie.
Tajemnicza blondynka u boku Pawła — kim jest Judyta?
Z przecieków z planu „M jak miłość” wynika, że wiosną u boku Pawła pojawi się jeszcze jedna intrygująca postać. Piękna blondynka, terapeutka Judyta Kosowska, grana przez Paulinę Chruściel, która przyjaźni się z matką Zduńskiego — Marysią. To właśnie ona może profesjonalnie pomóc Pawłowi przepracować żałobę i wrócić do życia.
Zanim jednak fani zaczną snuć romantyczne wizje — jest pewien haczyk. Judyta jest lesbijką i, co więcej, zakochała się w Marysi. Szanse na romans z Pawłem są więc raczej znikome. Niemniej podczas wizyt Zduńskiego z małym Antosiem w Grabinie między nimi może narodzić się głęboka, bliska więź. Czasem to właśnie przyjaźń, a nie miłość, leczy najgłębsze rany.
Armia kobiet gotowych wspierać Zduńskiego
Paweł nie będzie sam w swoim bólu — to pewne. Wokół niego wiosną zbierze się prawdziwa koalicja kobiet, które zrobią wszystko, by pomóc mu wrócić do normalności. Matka Marysia, babcia Barbara, bratowa Kinga, a nawet Magda — wielka miłość z młodości i najlepsza przyjaciółka, grana przez Annę Muchę.
Każda z nich na swój sposób będzie starała się wesprzeć zrozpaczonego wdowca i pomagać w opiece nad małym Antosiem. To wzruszający obraz rodzinnej solidarności, który z pewnością wyciśnie niejedną łzę u widzów. Ale w tym tłumie bliskich osób brakuje jednej — i to tej, której obecność mogłaby znaczyć dla Pawła najwięcej.
Basia zniknęła — ani słowa po pogrzebie Franki!
I tu dochodzimy do najbardziej szokującego wątku całej historii. Basia, przybrana córka Pawła, grana przez Gabrielę Raczyńską, po śmierci Franki dosłownie wyparowała. Ani jednego telefonu. Ani jednej wiadomości. Ani jednej wzmianki o tym, że pojawiła się choćby na pogrzebie kobiety, która ją wychowała.
To zdumiewające milczenie budzi ogromne emocje wśród fanów serialu. Jeszcze niecały rok temu Basia wróciła z Londynu odmieniona, odwiedziła Frankę i Pawła. Wyglądało na to, że rodzinna więź jest silna. A teraz? Cisza. Basia nie widziała nawet na własne oczy małego Antosia, nie została do porodu Franki, a po jej śmierci — kompletnie zamilkła.
Czy Basia kiedykolwiek wróci do „M jak miłość”?
Za zniknięciem Basi z serialu stoją prozaiczne, choć zrozumiałe powody. Gabriela Raczyńska w 2025 roku rozpoczęła studia w Stanach Zjednoczonych i najbliższe cztery lata spędzi za oceanem. To sprawia, że regularne pojawianie się w serialu jest po prostu fizycznie niemożliwe.
Ale — i tu jest iskierka nadziei dla fanów — nikt nie mówi, że aktorka odeszła z „M jak miłość” na zawsze. Serialowe drzwi pozostają otwarte, a wątek Basi jest zbyt emocjonalnie nośny, by go porzucić bezpowrotnie. Przybrana córka Pawła może wrócić w najbardziej niespodziewanym momencie i okazać się osobą, która ostatecznie pomoże Zduńskiemu poukładać życie na nowo. Pytanie tylko — czy nie będzie za późno na nadrobienie tych miesięcy milczenia? Jedno jest pewne: wiosenne odcinki „M jak miłość” zapowiadają się niezwykle emocjonalnie, a historia Pawła po stracie Franki dopiero się rozkręca.









