M jak miłość. Namiętne pocałunki Bogny i Mateusza skończą się porażką. Rzuci Mostowiaka po tym, co zobaczy – ZDJCIA

Bogna i Mateusz dadzą się porwać namiętności, ale ich pocałunki nie przyniosą szczęśliwego finału. To, co zobaczy kobieta, może sprawić, że rzuci Mostowiaka szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa.

Bogna i Mateusz zbliżą się do siebie

Nowe informacje najmocniej pokazują, że sytuacja będzie rozwijać się przez rozmowy, niedopowiedzenia i reakcje bliskich. Mateusz i Bogna dadzą szansę swojej relacji, ale długo to nie potrwa Choć dziewczyna również miała do niego słabość, nigdy nie potrafiła ostatecznie zerwać z Tomaszem (Chris Cugowski). Dla tego wątku oznacza to wejście w etap, w którym każde spotkanie może odsłonić więcej, niż bohaterowie chcieliby powiedzieć.

Namiętność szybko zamieni się w rozczarowanie

Kubicki wielokrotnie ją zawodził, a mimo to Majka wciąż do niego wracała. Mostowiak musiał więc pogodzić się z tym, że jego wymarzona relacja może nigdy nie dojść do skutku. W tym miejscu serial może najmocniej zagrać emocjami, bo bohaterowie będą reagować nie tylko na fakty, ale też na to, co przez długi czas było ukrywane albo przemilczane. Dla widzów ważne będzie, kto pierwszy pęknie i kto spróbuje jeszcze ratować sytuację.

Mostowiak straci szansę przez to, co wyjdzie na jaw

Dziewczyna już wcześniej wyraźnie zainteresowała się Mateuszem, gdy ten uratował jej brata, a Mostowiak ostatecznie postanowił dać jej szansę i poznać bliżej. Ten etap historii nie zapowiada szybkiego uspokojenia. Przeciwnie, wygląda na punkt zwrotny, po którym relacje mogą zacząć pękać w zupełnie innych miejscach niż dotąd. Jeżeli scenarzyści pociągną ten konflikt dalej, kolejne odcinki mogą przynieść nie tylko konfrontacje, ale też bolesne decyzje.

Trójkąt z Majką nabierze nowej temperatury

W nowych odcinkach ich znajomość zacznie przeradzać się w coś więcej, a na zdjęciach z nowych odcinków widać ich podczas romantycznych i bardzo namiętnych pocałunków. Tym razem będzie nastawiona na dłuższe spotkanie z Mostowiakiem i zapowie mu nawet, że może zostać u niego przez całą noc. Dobrze działa tu także obsadowy kontekst, bo nazwiska aktorów i imiona postaci naturalnie łączą się z tym, czego widzowie szukają po zwiastunach i zapowiedziach. Najważniejsze pozostaje jednak to, że ten wątek realnie przesuwa układ sił między bohaterami, zamiast być tylko jednorazową zapowiedzią kolejnego odcinka.

Udostępnij