M jak miłość odc. 1905: Mateusz popełni fatalny błąd?! Wtrąci się w cudze łóżko i rozpęta prawdziwe piekło!

Mateusz Mostowiak znowu w centrum dramatu, ale tym razem na własne życzenie wchodzi na emocjonalne pole minowe! W 1905. odcinku „M jak miłość” młody Mostowiak postanowi pobawić się w terapeutę i ratować rozpadające się małżeństwo brata swojego kumpla z wojska. Czy jego bolesne, osobiste doświadczenia z niewierną Lilką sprawią, że tym razem uda mu się skleić czyjeś serce, czy wręcz przeciwnie – doleje oliwy do ognia?

Sytuacja wymknie się spod kontroli szybciej, niż ktokolwiek by przypuszczał, a dobre chęci mogą doprowadzić do katastrofy. Razem z Majką wkroczą w intymny świat skłóconych kochanków, wyciągając na wierzch brudy, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Musisz wiedzieć, jak skończy się ta ryzykowna gra na uczuciach – czytaj dalej, bo emocje sięgną zenitu!

Rodzinne trzęsienie ziemi u przyjaciół Mostowiaka

Wszystko zacznie się niewinnie, choć tło tej historii jest iście filmowe. Janek (Jakub Sirko), najlepszy kumpel Mateusza z armii, dopiero co odzyskał brata. Pamiętacie ten szok, gdy wszyscy myśleli, że Michał (Tomasz Rożniatowski) zginął na służbie? Na szczęście plotki o jego śmierci były mocno przesadzone, ale życie prywatne żołnierza to już zupełnie inna bajka – i to wcale nie ta z happy endem.

W nadchodzącym, 1905. odcinku okaże się, że Michał jest w totalnej rozsypce. Jego związek z Eweliną wisi na włosku, a on sam tonie w emocjach, z którymi kompletnie sobie nie radzi. Janek, widząc cierpienie świeżo odzyskanego brata, nie zamierza stać z założonymi rękami. I do kogo dzwoni w takiej sytuacji? Oczywiście do Mateusza Mostowiaka (Rafał Kowalski), który – jak to on – nigdy nie odmawia pomocy, nawet jeśli oznacza to wkładanie kija w mrowisko.

Mateusz i Majka w roli swatek? To nie może się udać!

Mateusz nie przyjedzie sam. U jego boku pojawi się Majka (Matylda Giegżno) i ta dwójka, niczym samozwańczy eksperci od relacji damsko-męskich, postanowi naprawić to, co psuło się latami. Plan wydaje się prosty: szczera rozmowa, trochę mediacji i gołąbki pokoju powinny fruwać nad głowami Michała i Eweliny. Naiwne? I to jak!

Młodzi Mostowiakowie będą przekonani, że wystarczy odrobina dobrej woli, by załagodzić konflikt. Niestety, życie to nie scenariusz komedii romantycznej, a wtrącanie się w intymne sprawy dwojga ludzi to przepis na katastrofę. Zamiast sielanki, Mateusz i Majka mogą niechcący otworzyć puszkę Pandory, pełną niedopowiedzeń i wzajemnych oskarżeń.

Rozwodnika rady dla małżonków. Czy traumy z Lilką czegoś go nauczyły?

Nie ma co ukrywać – Mateusz, mimo młodego wieku, ma bagaż doświadczeń, którym mógłby obdzielić kilku emerytów. Jego małżeństwo z Lilką (Monika Mielnicka) było, delikatnie mówiąc, burzliwe. Zdrada, upokorzenie, bolesny rozwód – Mostowiak przeżył to wszystko na własnej skórze. Teoretycznie powinien wiedzieć, jak kruchą materią jest zaufanie. Ale czy rozwodnik to najlepszy doradca dla pary walczącej o przetrwanie?

W 1905. odcinku „M jak miłość” Mateusz spróbuje przekuć swoje cierpienie w mądrość. Podejdzie do sprawy z ogromną empatią, chcąc uchronić przyjaciela przed błędami, które sam kiedyś popełnił (lub które popełniono wobec niego). Jednak dobre serce to czasem za mało, gdy w grę wchodzą skomplikowane relacje dorosłych ludzi.

Dobre chęci brukiem piekła… Awantura zamiast zgody!

Finał tej interwencji może zmrozić krew w żyłach. Szybko okaże się, że wersja Michała i wersja Eweliny to dwa różne światy. Każde z nich ma swoje racje, swoje pretensje i swoje tajemnice, których wcale nie chcą zdradzać obcym. Wtrącanie się w cudze życie uczuciowe okaże się wyjątkowo ryzykowne.

Mateusz i Majka boleśnie przekonają się, że nawet najszczersze intencje nie gwarantują sukcesu. Zamiast oczekiwanego pojednania, atmosfera zgęstnieje tak bardzo, że będzie można ją kroić nożem. Napięcie sięgnie zenitu, a Janek będzie musiał przełknąć gorzką pigułkę – pewnych rzeczy nie da się skleić na siłę, a pomoc przyjaciół może czasem przynieść więcej szkody niż pożytku. Czy przyjaźń chłopaków przetrwa tę próbę? Tego dowiemy się już pod koniec stycznia

Udostępnij