Śmierć Franki wstrząsnęła widzami „M jak miłość” do głębi, ale to, co czeka Pawła Zduńskiego w nadchodzących odcinkach, może zaskoczyć absolutnie wszystkich! Rafał Mroczek w ekskluzywnej rozmowie uchylił rąbka tajemnicy i powiedział wprost — jego bohater nie jest skazany na samotność do końca swoich dni.
Zanim jednak serce Pawła znów zacznie bić szybciej dla nowej kobiety, Zduński będzie musiał przejść przez piekło żałoby, izolacji i ucieczki od najbliższych. Czy tajemnicza Agnes odegra w tym wszystkim kluczową rolę? Czytaj dalej, bo odpowiedzi mogą Cię mocno zaskoczyć!
Paweł ukrywa się w lesie i nie chce widzieć nikogo
Po tragicznej śmierci Franki Paweł Zduński dosłownie zniknął z życia rodziny. Zamiast szukać oparcia w bliskich, wybrał ucieczkę — i to dosłowną. Scenarzyści „M jak miłość” umieścili go w samotnym domku nad jeziorem w Kampinosie, z dala od cywilizacji, syna Antosia i wszystkich, którzy mogliby mu pomóc.
Co szokujące, ta dobrowolna izolacja potrwa aż do połowy marca! Nawet Magda, grana przez Annę Muchę, która wpadnie na trop brata, nie zdoła go odnaleźć. Paweł odciął się kompletnie — żadnych telefonów, żadnego kontaktu, żadnych wiadomości. Jakby chciał, żeby świat o nim zapomniał.
Ale rodzina Zduńskich nie jest z tych, które łatwo się poddają. W pewnym momencie na poszukiwania ruszy Piotrek, grany przez bliźniaczego brata Rafała — Marcina Mroczka. Bliscy Pawła dojdą bowiem do wniosku, że chowanie się przed światem to najgorsze lekarstwo na ból po stracie ukochanej żony. A malutki Antoś potrzebuje ojca — tu i teraz, nie gdzieś w leśnej głuszy.
Rafał Mroczek zdradza — Paweł wróci do rodziny!
Na wiosennej ramówce TVP Rafał Mroczek stanął przed kamerami „Super Expressu” i potwierdził to, na co czekali wszyscy fani serialu. Tak — Paweł Zduński w końcu wróci do syna i rodziny. Aktor nie ukrywał, że sam jest niezwykle ciekawy, co scenarzyści przygotowali dla jego bohatera w kolejnych odcinkach.
Trzeba przyznać, że los nie oszczędza Pawła. Kolejna miłość, kolejna tragedia, kolejne rozbite serce. Zduński ma wręcz fatalną passę, jeśli chodzi o życie uczuciowe — żadna relacja nie przetrwała próby czasu, a ta z Franką zakończyła się w najgorszy możliwy sposób. Mimo to Mroczek daje fanom nadzieję — jeszcze nic straconego, a historia Pawła bynajmniej się nie kończy.
Agnes — ta, która może zmienić wszystko?
I tu dochodzimy do najbardziej elektryzującego wątku. Widzowie „M jak miłość” od tygodni szepczą o jednym nazwisku — Agnes, grana przez Amandę Mincewicz. To córka ojczyma Pawła, Artura Rogowskiego, której Zduński uratował życie. Przypadek? W serialach nic nie dzieje się bez powodu.
Fani prześcigają się w teoriach — czy uratowanie Agnes było wstępem do wielkiej, nowej miłości Pawła? Czy scenarzyści celowo budują między nimi chemię, żeby za kilka miesięcy zaserwować widzom emocjonalny rollercoaster? Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że Paweł i Agnes będą parą, ale sam fakt, że ta postać pojawia się coraz częściej u boku Zduńskiego, mówi bardzo wiele.
Kiedy Paweł znów się zakocha? Mroczek odpowiada wprost
Rafał Mroczek postawił sprawę jasno — do końca obecnego sezonu „M jak miłość” Paweł będzie sam. Żadnej nowej kobiety, żadnego romansu, żadnych uniesień. Zduński wróci do domu, przytuli syna i skupi się na tym, co teraz najważniejsze — wychowaniu małego Antosia.
Ale aktor nie zamyka drzwi na przyszłość. Wręcz przeciwnie — jest otwarty na nową miłość swojego bohatera. Pytany o to, kiedy Paweł może znów się zakochać, odpowiedział „Super Expressowi” z charakterystyczną dla siebie szczerością:
— Ja nie wiem, za ile lat może to nastąpić, ale mam nadzieję, że tak.
Te słowa brzmią jak obietnica. Nie „jeśli”, ale „kiedy”. Paweł Zduński jeszcze pokocha — to tylko kwestia czasu. A znając scenarzystów „M jak miłość”, nowa miłość może pojawić się wtedy, gdy nikt się tego nie spodziewa. Jedno jest pewne — warto śledzić każdy odcinek, bo w serialu TVP emocje dopiero się rozkręcają!









