M jak miłość, odc. 1908: Totalna demolka i pożar! Paweł straci zmysły po śmierci Franki? To nagranie go zniszczy!

To, co wydarzy się u Zduńskich, mrozi krew w żyłach i wyciska łzy z oczu nawet najtwardszych fanów serialu. Miesiąc po tragicznej śmierci Franki, Paweł stanie nad przepaścią, a widok zgliszczy ich wymarzonego domu będzie dopiero początkiem koszmaru. Czy wdowiec posunie się do ostateczności po obejrzeniu wstrząsającego nagrania od zmarłej żony?

Emocje sięgną zenitu, gdy na jaw wyjdzie, co stało się na działce budowlanej i dlaczego Zduński w środku nocy postanowi porzucić małego Antosia. Tego nie możesz przegapić – koniecznie sprawdź, jak potoczą się losy załamanego Pawła, zanim dojdzie do kolejnej tragedii!

Paweł na skraju załamania nerwowego. Udaje twardziela?

W 1908. odcinku „M jak miłość” (emisja w poniedziałek, 9 lutego 2026 r.) zobaczymy obraz nędzy i rozpaczy, choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że Paweł Zduński (Rafał Mroczek) radzi sobie z żałobą. Nic bardziej mylnego! Od śmierci ukochanej Franki (Dominika Kachlik) minął miesiąc, a wdowiec zamienił się w robota. Rzucił się w wir pracy i opieki nad małym Antosiem, odrzucając jakąkolwiek pomoc bliskich. Będzie próbował wmówić synkowi i otoczeniu, że „świetnie sobie radzą”, ale czujne oko Magdy Budzyńskiej (Anna Mucha) wychwyci fałsz. Prawniczka słusznie zauważy, że w Pawle wszystko się gotuje i jego wybuch jest tylko kwestią czasu. Niestety, nikt nie spodziewa się, że ten wybuch będzie miał aż tak destrukcyjne skutki.

Wstrząsające nagranie zza grobu. Kinga popełniła błąd?

Gwoździem do trumny psychicznej równowagi Pawła okaże się… dobra wola Kingi (Katarzyna Cichopek). Szwagierka, chcąc zapewne podnieść go na duchu lub dać mu pamiątkę, pokaże mu nagranie wideo, które Franka zarejestrowała w szpitalu tuż przed swoją śmiercią. To będzie cios prosto w serce. Zduński nie udźwignie widoku przerażonej, ale wciąż pełnej miłości żony, która żegna się z nim, przeczuwając najgorsze. Jej ostatnie słowa zamiast ukojenia, przyniosą mu niewyobrażalny ból. To właśnie ten moment sprawi, że tama pęknie, a Paweł kompletnie się rozsypie. Czy Kinga będzie żałować swojej decyzji? Wszystko na to wskazuje, bo reakcja Pawła będzie nieobliczalna.

Zobacz to:  M jak miłość, odc. 1908: To koniec! Zrozpaczony Paweł w środku nocy odda dziecko i zniknie bez śladu. Marysia zaleje się łzami!

Pożar i zgliszcza! Marzenia o domu legły w gruzach

To, co wydarzy się później, wprawi Mostowiaków w osłupienie. Kilka godzin po feralnym seansie wideo, rodzina odkryje przerażającą prawdę o działce, na której Zduńscy budowali swoją przyszłość. Miejsce, które miało tętnić życiem i rodzinnym ciepłem, zamieni się w ruinę. W serialu zobaczymy zdemolowany teren i zgliszcza – ktoś ewidentnie podłożył ogień! Czy to Paweł w akcie ostatecznej desperacji zniszczył to, co budował z Franką, nie mogąc znieść myśli o życiu w tym domu bez niej? Scenariusz sugeruje potężną autodestrukcję. Widok spalonej ziemi będzie smutnym symbolem końca pewnej epoki w życiu Zduńskiego.

Nocna ucieczka w nieznane. Zduński porzuca dziecko?!

Finał odcinka 1908. wbije widzów w fotel. Mimo że Piotrek (Marcin Mroczek) wymusi na bracie obietnicę, że ten nie zrobi nic głupiego i poprosi o pomoc w razie kryzysu, Paweł złamie dane słowo. W środku nocy spakuje Antosia i wywiezie go do Grabiny. Tam, w dramatycznej scenie, odda chłopca pod opiekę przerażonej Marysi (Małgorzata Pieńkowska). Jego słowa będą brzmiały jak pożegnanie człowieka, który nie ma już nic do stracenia. Zduński wyzna matce, że musi uciec, bo inaczej zwariuje, i zabroni jej jakichkolwiek prób zatrzymania go. Paweł zniknie w mroku nocy, zostawiając za sobą zgliszcza domu i syna. Czy jeszcze kiedyś wróci do siebie?

Udostępnij