Co wydarzy się w 1909 odcinku „M jak miłość”? Widzowie nie uwierzą własnym oczom! Marcin i Jakub staną do brutalnej walki, która zakończy się wizytą na szpitalnym oddziale ratunkowym. Pęknięte żebra, rana kłuta, złamana ręka – to dopiero początek koszmarnych konsekwencji!
Ale czy detektyw posłucha błagań wspólnika i odpuści szalony plan? A może upór Chodakowskiego doprowadzi do jeszcze większej katastrofy? Kama nie wytrzyma napięcia i postawi mu ultimatum! Sprawdź, co dokładnie wydarzy się w tym elektryzującym odcinku!
Brutalna bójka w pracy zmieni wszystko – detektywi ledwo żywi!
W 1909 odcinku „M jak miłość” dojdzie do prawdziwego dramatu! Marcin z Jakubem wdadzą się w tak ostrą bójkę, że obaj wylądują na SOR-ze. Obrażenia okażą się poważniejsze, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
Chodakowski skończy z dwoma pękniętymi żebrami i raną kłutą wymagającą szycia. Karski również nie wyjdzie z opresji bez szwanku – złamana ręka i rozcięty łuk brwiowy to jego „zdobycze” po walce. Lekarze co prawda opatrzą wspólników i wypuszczą do domu, ale z jednoznacznym zaleceniem: absolutny odpoczynek!
Marcin zignoruje ostrzeżenia Jakuba – szaleństwo czy odwaga?
Po opuszczeniu szpitala detektywi wrócą do domu Karskiego. Jakub, doskonale wiedząc, w jakim stanie jest jego przyjaciel, spróbuje przemówić mu do rozumu. Zaplanowany wcześniej rodzinny biwak z Kamą, Mają, Szymkiem oraz rodziną Olka powinien zostać odwołany!
„Może lepiej odwołaj ten wyjazd nad jezioro” – poradzi mu wspólnik. Jednak Chodakowski pozostanie nieugięty. „Nie ma szans, dzieciaki by mi tego nie darowały” – odpowie stanowczo, kompletnie ignorując swój opłakany stan zdrowia.
Karski nie odpuści i wyliczy przyjacielowi wszystkie obrażenia. Dwa pęknięte żebra, rana kłuta, szycie – to nie są błahostki! „Nie nadajesz się na biwak, tylko do łóżka” – spróbuje jeszcze raz. Ale uparty Marcin pozostanie głuchy na rozsądne argumenty.
Kama nie wytrzyma i wybuchnie – stawiaj ultimatum mężowi!
Gdy Chodakowska zobaczy rannego męża na biwaku, rozpęta się prawdziwa burza! Kobieta, która wciąż nie otrząsnęła się po śmierci Franki, zacznie szaleć z niepokoju o Marcina.
„Jesteś nieodpowiedzialny! Nie powinieneś tu w ogóle przyjeżdżać!” – krzyknie zdenerwowana żona. Marcin spróbuje ją uspokoić tłumaczeniami, że chciał być przy niej i dzieciakach. Ale czy słowa wystarczą, żeby załagodzić sytuację?
Absolutnie nie! Kama w 1909 odcinku „M jak miłość” pójdzie o krok dalej. „Nie chcę cię stracić, ciągle myślę tylko o tym, czy wrócisz żywy” – wyzna mężowi ze łzami w oczach. A potem wymusi na nim obietnicę, która może zmienić całe jego życie zawodowe.
Obietnica, która wstrząśnie życiem detektywa
Żona detektywa postawi sprawę jasno – tak dłużej być nie może! Kama zażąda, by Marcin zastanowił się nad zmianami w swojej niebezpiecznej pracy. Czy Chodakowski dotrzyma słowa? A może niebezpieczeństwo znów weźmie górę nad rozsądkiem?
Jedno jest pewne – ten odcinek przyniesie wielkie emocje i postawi małżeństwo Chodakowskich przed trudnymi wyborami. Czy miłość okaże się silniejsza od zawodowych ambicji detektywa? Przekonamy się we wtorek, 10 lutego 2026 roku, o godzinie 20:55 w TVP2!









