Czy to już koniec Marcina-detektywa? Po śmierci Franki i krwawej akcji, w której Chodakowski ledwo uszedł z życiem, jego brat Olek wreszcie pęka. W 1909 odcinku „M jak miłość” dojdzie do najbrutalniejszej braterskiej rozmowy w historii serialu! Marcin usłyszy słowa, które mogą zmusić go do wyboru: niebezpieczna pasja czy rodzina? Jeśli kochasz „M jak miłość”, nie możesz przegapić tego odcinka – szykuje się prawdziwy emocjonalny rollercoaster!
Krew, SOR i pęknięte żebra – Marcin znowu igrał ze śmiercią!
W 1909 odcinku wszystko zaczyna się od koszmaru. Marcin i Jakub wpadają w sam środek brutalnej zadymy – kończy się ostrą bójką, raną kłutą i szyciem na SOR-ze. Lekarze są bezlitośni: „Marcin, odpoczywaj albo następnym razem cię tu przywieziemy w czarnym worku”. Ale czy Chodakowski posłucha? Oczywiście, że nie!
Zamiast leżeć w łóżku, pakuje się z Kamą, Olkiem, Anetą i dziećmi i jedzie nad jezioro. Boli go dosłownie wszystko, ale przed rodziną udaje bohatera. Tylko Kama widzi, że jej mąż się rozpada – i to nie tylko fizycznie.
Kama pęka przed Olkiem: „Boję się, że któregoś dnia po prostu nie wróci…”
Śmierć Franki wciąż wisi w powietrzu jak widmo. Kama w końcu nie wytrzymuje i wylewa swoje lęki Olkowi. „Widziałam, co się stało z Franką… Marcin myśli, że jest niezniszczalny, ale ja już nie śpię po nocach!” – mówi ze łzami w oczach.
Te słowa trafiają Olka prosto w serce. Jako lekarz wie doskonale, jak blisko Marcin był śmierci. I jako brat nie zamierza dłużej milczeć.
„Miałeś farta. Jeszcze parę centymetrów i by cię nie było” – Olek wydaje Marcinowi OSTRE OSTRZEŻENIE!
Scena nad jeziorem przejdzie do historii serialu. Bracia zostają sami. Marcin w końcu pokazuje Olkowi swoje obrażenia – siniaki, szwy, opatrunki. Olek blednie.
– Miałeś szczęście, cholera jasna! Jeszcze parę centymetrów i…
– Wiem, wiem. Ryzyko zawodowe.
– Ryzyko?! Masz żonę, masz dzieci! Jesteś im winien życie, a nie trupa w kostnicy!
Marcin próbuje się bronić: „To moja pasja, Olek. Bez tego nie jestem sobą. Jak ty byś się czuł, gdyby ktoś kazał ci rzucić medycynę?”
Ale Olek nie odpuszcza. Patrzy bratu prosto w oczy i mówi coś, czego nikt się nie spodziewał:
„Jeśli nie zrezygnujesz, to ja już nie będę patrzył, jak się zabijasz. Bo następnym razem mogę cię nie zdążyć uratować.”
Czy to wystarczy, żeby Marcin wreszcie się obudził? Czy Kama postawi mu ultimatum? I czy Chodakowski naprawdę będzie potrafił żyć bez adrenaliny, która płynie w jego żyłach silniej niż krew?
Odcinek 1909 „M jak miłość” – wtorek, 10 lutego 2026, godz. 20:55 w TVP2. Jeśli myślisz, że widziałeś już wszystko – mylisz się. Ten odcinek rozedrze ci serce na pół!









