Andrzej Budzyński znów wpakuje się w kłopoty! Piękna klientka nie pozostawi mu złudzeń – chce go nie tylko jako prawnika. Kwiaty, zaproszenie na kolację i liścik, który trafi w ręce Magdy – to dopiero początek!
Czy historia z Julią niczego go nie nauczyła? Fani serialu już teraz łapią się za głowy, bo wszystko wskazuje na to, że w życiu Andrzeja pojawi się kobieta, która nie odpuści. Sprawdź, co wydarzy się w 1912 odcinku „M jak miłość” – te sceny będą elektryzujące!
Kim jest Anna Sadowska, która zawróci w głowie Budzyńskiemu?
W 1912 odcinku „M jak miłość” na horyzoncie Andrzeja Budzyńskiego (Krystian Wieczorek) zamajaczą poważne kłopoty w spódnicy. Do jego kancelarii wpłynie pewna siebie, charyzmatyczna Anna Sadowska (Anna Prus) – i od pierwszej chwili będzie jasne, że ta kobieta nie przyszła rozmawiać wyłącznie o paragrafach.
Oficjalnie pojawi się, żeby podziękować za wygraną sprawę sądową. W praktyce jednak jej wizyta będzie miała drugie dno. Anna nawet nie spróbuje ukrywać, że prawnik zrobił na niej kolosalne wrażenie – i to bynajmniej nie tylko swoim profesjonalizmem. Wystarczy jedno spojrzenie, by widzowie wyczuli, że ta historia będzie miała ciąg dalszy.
Flirt w kancelarii – Anna nie zamierza grać subtelnie
Scena w biurze Budzyńskiego zapowiada się naprawdę gorąco. Anna zjawi się z szerokim uśmiechem i od razu zacznie testować granice.
– Byłam w pobliżu i jeszcze raz chciałam podziękować za wygraną sprawę… Fantastyczna robota! – powie z wyraźnym podziwem w głosie. Ale na komplementach się nie skończy. – Mam nadzieję, że… mimo zakończenia sprawy, jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy… Gdzieś w mieście? – rzuci wprost, nie pozostawiając wiele miejsca na domysły.
Andrzej spróbuje zbyć sytuację eleganckim wymiganiem: – Warszawa jest mała, więc pewnie tak. Chłodna odpowiedź? Być może. Ale fani serialu dobrze wiedzą, że Budzyński już nieraz zaczynał od dystansu, a kończył w ramionach innej kobiety. Anna najwyraźniej też to wyczuwa, bo nie zamierza się poddać.
Bukiet kwiatów, zaproszenie na kolację i kłamstwo Andrzeja
To, co nastąpi później w 1912 odcinku „M jak miłość”, może być zapalnikiem prawdziwej bomby w małżeństwie Budzyńskich. Anna postanowi podnieść stawkę i wyśle Andrzejowi bukiet kwiatów z eleganckim liścikiem, w którym znajdzie się zaproszenie na kolację. Gestem rodem z romantycznego filmu da jasno do zrozumienia – interesuje ją coś znacznie więcej niż relacja prawnik-klientka.
I tu zaczyna się najciekawsza część tej historii. Bukiet z tajemniczym liścikiem wpadnie w ręce Magdy (Anna Mucha). Co zrobi Andrzej? Przyzna się, że kwiaty są od atrakcyjnej klientki? Absolutnie nie! Prawnik podaruje bukiet żonie, udając, że to od niego. Kłamstwo jak z podręcznika – drobne, pozornie niewinne, ale właśnie takie kłamstwa w „M jak miłość” potrafią przerodzić się w lawinę problemów.
Magda bagatelizuje zagrożenie – i to może być jej największy błąd
Co zaskakujące, Magda nie wyczuje zagrożenia. Trochę zbagatelizuje całą sytuację z tajemniczym bukietem, nie przeczuwając, że Anna Sadowska dopiero rozgrzewa silniki. A przecież powinna mieć czujność na najwyższym poziomie! Wystarczy przypomnieć, jak wyglądała sprawa z Julią (Marta Chodorowska) – wtedy również wszystko zaczęło się niewinnie, od służbowego wyjazdu do Wrocławia. Skończyło się zdradą, ciążą i dramatem, który o mało nie rozbił ich małżeństwa.
Tamta historia nadszarpnęła zaufanie Magdy do Andrzeja na długie miesiące. Małżeństwo wprawdzie przetrwało, ale blizny pozostały. Tym bardziej dziwi, że teraz, gdy na horyzoncie pojawia się kobieta tak pewna siebie i bezpośrednia jak Anna, Magda nie zapala czerwonej lampki. Czyżby wierzyła, że Andrzej wyciągnął lekcję z przeszłości?
Anna Sadowska zostanie w serialu na dłużej – i to powinno niepokoić
Wszystko wskazuje na to, że postać Anny Sadowskiej nie jest jednorazowym epizodem. Wiele sygnałów sugeruje, że ta kobieta zagości w życiu Andrzeja na dłużej, a jej obecność będzie systematycznie testować lojalność prawnika. Anna jest dokładnie tym typem kobiety, który potrafi skruszyć nawet najsilniejsze postanowienia – stanowcza, konsekwentna, atrakcyjna i doskonale wiedząca, czego chce.
Fani „M jak miłość” mogą się szykować na emocjonującą jazdę bez trzymanki. Czy Budzyński znów ulegnie pokusie? Czy Magda w porę zorientuje się, że u boku jej męża kręci się kobieta z bardzo konkretnymi zamiarami? Jedno jest pewne – odcinek 1912, który wyemitowany zostanie we wtorek 24 lutego 2026 roku o godzinie 20:55 w TVP2, to dopiero początek tej intrygującej i potencjalnie wybuchowej historii. Nie przegapcie!









