To koniec wielkiej miłości Aleksandry i Erwina! W 1913 odcinku „M jak miłość” dojdzie do sceny, która złamie serce nie tylko bohaterom, ale i widzom. Matka Marcina wróci ze Śląska z miną pełną rozczarowania i wyznaniem, które zmieni wszystko.
Zamiast wymarzonego pierścionka zaręczynowego – gorzkie łzy i słowa, których nie da się cofnąć. Czy Aleksandra naprawdę nie kocha Erwina, czy po prostu boi się kolejnej porażki? Koniecznie przeczytaj, jak przebiegnie to druzgocące rozstanie i co na to rodzina Chodakowskich!
Aleksandra wraca do Warszawy i udaje szczęśliwą – ale nie na długo
W 1913 odcinku „M jak miłość” Aleksandra pojawi się w Warszawie z uśmiechem przyklejonym do twarzy, ale to tylko fasada. Przed Olkiem i Anetą będzie grać zadowoloną kobietę, która odnalazła swoje miejsce u boku spokojnego Ślązaka. Syn natychmiast zacznie drążyć temat – „Mamo, no i jak życie na Śląsku? Erwin się już oświadczył?” – zapyta wprost Olek, nie podejrzewając, jaka burza szaleje w sercu matki.
Chodakowska będzie się trzymać dopóty, dopóki nie zostanie sam na sam z Anetą. To właśnie przy synowej puści jej maska. Łzy popłyną strumieniem, a z ust Aleksandry padną słowa, które ostatecznie przekreślą przyszłość związku z Erwinem. Żadnych zaręczyn nie będzie. Żadnego ślubu. Żadnego wspólnego starzenia się w skromnym domu w Rudzie Śląskiej.
Aleksandra wyznaje prawdę – nie kocha Erwina i nie potrafi się z tym pogodzić
Scena wyznania Aleksandry przed Anetą w 1913 odcinku „M jak miłość” to jedna z najbardziej poruszających w ostatnim czasie. Matka Marcina przyzna, że im bardziej Erwin okazuje jej miłość, tym bardziej czuje tęsknotę za dawnym życiem – za dziećmi, za Warszawą, za przyjaciółmi, za wspomnieniami, których nie da się odtworzyć na Śląsku.
„Im bardziej mi to okazuje, jak bardzo mnie kocha, tym bardziej brakuje mi was” – wyzna Aleksandra łamiącym się głosem. Kobieta powie wprost, że kolegów z klasy i przyjaciół ze studiów ma się w życiu raz i nie jest w stanie z tego zrezygnować. A potem doda coś, co zabrzmi jak wyrok: „Pewnie go nie kocham…”
Aneta nie będzie oceniać teściowej. Zamiast tego powie jej prosto z mostu – jeśli go nie kochasz, to nic na to nie poradzisz. Do rozmowy dołączy też Kama, która potwierdzi, że Aleksandra nie jest żadnym potworem. Obie synowe zgodnie uznają, że Erwin zasługuje na prawdę.
Moment, w którym Aleksandra zrozumiała, że to nie jest jej życie
Co tak naprawdę sprawiło, że Chodakowska podjęła tę decyzję? Kluczowy był moment, gdy dotarło do niej, że Erwin planuje ślub. Zamiast radości poczuła panikę. „Jak zrozumiałam, że on chce się żenić, dotarło do mnie, że ja tak życia nie spędzę” – wyzna Aleksandra w 1913 odcinku „M jak miłość”.
Trzeba pamiętać, że Aleksandra ma za sobą dwa rozwody i kilka nieudanych związków, w tym wyjątkowo bolesny romans z członkiem sekty. Ta kobieta doskonale wie, jak wygląda uczuciowa katastrofa, i chyba instynktownie wyczuła, że kolejne małżeństwo skończy się tak samo. Tym razem wolała być brutalna wobec siebie i Erwina, niż znowu budować coś na kruchych fundamentach.
Erwin przyjeżdża do Warszawy i słyszy najgorsze słowa w życiu
Kiedy wieczorem Erwin niespodziewanie pojawi się w stolicy, Aleksandra nie będzie już zwlekać. Powie mu wprost – to koniec, muszą się rozstać. Spokojny, zakochany po uszy Ślązak nie będzie zaskoczony, ale to wcale nie złagodzi bólu.
„Od jakiegoś czasu czułem, że się oddalasz, że jesteś ze mną tylko dlatego, że masz dobre serce, ale mnie nie kochasz” – przyzna złamanym głosem Erwin. Mężczyzna doda, że łudził się, iż jego miłości starczy za dwoje, ale to była naiwność. Te słowa brzmią jak epitafium na nagrobku związku, który nigdy nie miał szansy przetrwać.
Co dalej z Aleksandrą? Samotność czy nowy rozdział?
Rozstanie z Erwinem stawia Aleksandrę w zupełnie nowym miejscu. Matka Marcina wraca do Warszawy, do rodziny, do znajomego świata – ale wraca sama. Po dwóch rozwodach i serii nieudanych romansów trudno nie zadać pytania, czy Chodakowska jest w ogóle zdolna do trwałego związku, czy może jej przeznaczeniem jest niezależność.
Jedno jest pewne – widzowie „M jak miłość” nie widzieli jeszcze ostatniego rozdziału miłosnej historii Aleksandry. Kobieta z takim temperamentem i charyzmą raczej nie będzie długo sama. Pytanie tylko, kto tym razem pojawi się na jej drodze i czy w końcu trafi na kogoś, kto da jej to, czego naprawdę szuka. Emisja 1913 odcinka „M jak miłość” już w poniedziałek, 2 marca 2026 roku, o godzinie 20.55 w TVP2. Tego nie można przegapić!









