Marcin Chodakowski wejdzie w drogę bezwzględnym bandytom i tym samym podpisze wyrok na siebie i swoich najbliższych! Zeznania w sądzie sprawią, że życie jego rodziny zawiśnie na włosku, a odkrycie, jakiego dokona tuż po rozprawie, zmrozi mu krew w żyłach.
Kama będzie zmuszona spakować się w pośpiechu i razem z dziećmi uciekać jak najdalej od męża. Czy Marcin zdąży ochronić rodzinę, zanim gangsterzy uderzą? To, co wydarzy się w 1913 odcinku „M jak miłość”, trzyma w napięciu do ostatniej minuty – koniecznie czytaj dalej!
Zeznania Marcina w sądzie wywołają lawinę zagrożeń
W 1913 odcinku „M jak miłość”, który zostanie wyemitowany w poniedziałek 2 marca 2026 roku o godzinie 20.55 w TVP2, Marcin (Mikołaj Roznerski) razem ze swoim wspólnikiem Jakubem Karskim stawi się na rozprawie sądowej przeciwko gangsterom. Obaj detektywi złożą obciążające zeznania, nie zdając sobie jeszcze sprawy, jaką cenę za to zapłacą.
Zaraz po wyjściu z sali rozpraw Andrzej Budzyński (Krystian Wieczorek), który również będzie zaangażowany w sprawę, nie będzie owijał w bawełnę. Prawnik ostrzeże Marcina i Jakuba wprost: „Weszliście w drogę niebezpiecznym ludziom. Ja bym na jakiś czas zmienił miejsce pobytu.” Te słowa zabrzmią jak zapowiedź katastrofy, bo adwokat doskonale wie, z kim mają do czynienia. Życie Chodakowskiego i wszystkich jego bliskich znajdzie się w realnym niebezpieczeństwie.
Podpalony dom świadka zmrozi Marcina do szpiku kości
Ostrzeżenie Budzyńskiego okaże się prorocze szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Tuż po rozprawie Marcin dowie się o czymś, co sprawi, że panika ogarnie go z pełną mocą – dom jednego z pozostałych świadków w procesie zostanie podpalony! Na szczęście nikt nie ucierpi, ale przekaz gangsterów będzie aż nadto czytelny.
Chodakowski natychmiast zda sobie sprawę, że to dopiero początek i że on może być kolejny na liście. Bandyci, którym naraził się swoimi zeznaniami, nie zamierzają odpuszczać. A skoro zaatakowali już jednego świadka, nic nie stoi na przeszkodzie, by następnym celem stał się właśnie Marcin i jego najbliżsi.
Kama z dziećmi ucieknie na Śląsk – Marcin podejmie dramatyczną decyzję
Spanikowany Marcin w 1913 odcinku „M jak miłość” nie będzie czekał na policyjną ochronę. Postanowi działać natychmiast i na własną rękę ukryć rodzinę u stryja Erwina (Andrzej Dopierała) w Rudzie Śląskiej. Co ciekawe, na Śląsk wyśle nie tylko Kamę (Michalina Sosna) i swoje dzieci – Szymka (Staś Szczypiński) i Maję (Laura Jankowska) – ale również byłą żonę Izę (Adriana Kalska), która także będzie potrzebowała ochrony.
O swoim planie Marcin powie jedynie bratu Olkowi (Maurycy Popiel): „Nie ma co czekać na ochronę policyjną… Muszę ich stąd zabrać dziś, natychmiast!” W tych słowach słychać czysty strach człowieka, który wie, że każda minuta zwłoki może kosztować go wszystko.
Kama znów będzie miała pretensje do Marcina – i trudno jej się dziwić
Rozstanie Marcina i Kamy w 1913 odcinku „M jak miłość” nie przebiegnie w spokojnej atmosferze. Żona detektywa po raz kolejny wypomni mu, że to jego niebezpieczna praca w agencji detektywistycznej sprowadziła na ich rodzinę to zagrożenie. I choć Kama będzie miała rację, nie zmieni to faktu, że musi się pakować i uciekać.
Między małżonkami znów dojdzie do napięcia, bo Kama jest zmęczona ciągłym życiem na krawędzi. Marcin z kolei rozdzierany będzie poczuciem winy i bezsilności. Mimo wzajemnych pretensji oboje wiedzą, że teraz liczy się tylko jedno – bezpieczeństwo dzieci.
Gangsterzy nie odpuszczą – atak może nastąpić w każdej chwili
Niestety ukrycie rodziny na Śląsku wcale nie oznacza końca problemów. Bandyci, którym naraził się Chodakowski, są bezwzględni i nieobliczalni – dokładnie tak, jak ostrzegał Budzyński. Przestępcy nie zamierzają poprzestać na podpaleniu domu jednego świadka i będą gotowi zaatakować ponownie.
Marcin zostanie w Warszawie sam, wystawiony na bezpośrednie zagrożenie. Czy gangsterzy dotrą do niego, zanim sprawa zostanie rozwiązana? A może ich zemsta dosięgnie kogoś z jego rodziny mimo desperackiej ucieczki na Śląsk? Jedno jest pewne – 1913 odcinek „M jak miłość” to dopiero początek koszmaru, który na długo zmieni życie Chodakowskich. Fani serialu powinni przygotować się na emocje, jakich dawno nie było!









