M jak miłość, odc. 1913: Szokujące wyznanie Aleksandry! To koniec wielkiej miłości? Matka Marcina nie może już dłużej kłamać!

**Czy to koniec jednej z najbardziej zaskakujących par w serialu? Aleksandra wreszcie przerywa milczenie i wyznaje bolesną prawdę, która zwali z nóg wszystkich fanów produkcji. Już wkrótce dowiemy się, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami sypialni matki Marcina i Olka.

W 1913 odcinku „M jak miłość” maski opadną, a my staniemy się świadkami bolesnego rozliczenia z uczuciami, które miały trwać wiecznie. Nie możesz przegapić tego emocjonalnego rollercoastera, który zmieni układ sił w rodzinie Chodakowskich. Sprawdź, co doprowadziło do tego miłosnego dramatu i dlaczego Erwin zostanie odprawiony z kwitkiem!**

Gorzka prawda na śląskiej ziemi. Aleksandra ma dość pozorów?

Wydawało się, że ucieczka na Śląsk będzie dla rodziny Chodakowskich chwilą wytchnienia od warszawskich dramatów i niebezpieczeństw czyhających na Marcina. Nic bardziej mylnego! To właśnie w domu Erwina, w teoretycznie bezpiecznej przystani, dojdzie do emocjonalnego trzęsienia ziemi. Aleksandra, która do tej pory uchodziła za kobietę silną i opanowaną, nagle pęknie.

Podczas szczerej rozmowy z Kamą i Anetą, matka Marcina wyrzuci z siebie wszystko, co dusiła w środku przez ostatnie miesiące. Choć z boku wyglądali na zgraną parę, rzeczywistość okaże się znacznie mroczniejsza. Wygląda na to, że życie u boku energicznego wujka Kamy stało się dla Aleksandry ciężarem, którego nie jest już w stanie udźwignąć.

Szok Kamy i Anety. Czy przyjaciółki pomogą uratować związek?

Gdy Aleksandra wyzna, że po prostu nie jest szczęśliwa z Erwinem, w pokoju zapadnie wymowna cisza. Kama, dla której Erwin jest bliską rodziną, oraz zawsze trzeźwo myśląca Aneta, nie będą mogły uwierzyć w to, co słyszą. Każdy myślał przecież, że matka Marcina w końcu odnalazła stabilizację i spokój, na który tak bardzo zasługiwała.

Kobiety staną przed trudnym zadaniem. Z jednej strony będą chciały wesprzeć Aleksandrę w jej potrzebie wolności i autentyczności, z drugiej – zaczną drżeć o konsekwencje tego rozstania. Jak rozpad tej relacji wpłynie na i tak już napiętą atmosferę w rodzinie? Czy Erwin pogodzi się z odrzuceniem, czy może zacznie walczyć o kobietę, którą pokochał?

To już definitywny koniec? Aleksandra wybiera samą siebie

Wiele wskazuje na to, że w 1913 odcinku „M jak miłość” będziemy świadkami ostatecznego pożegnania. Trudno wyobrazić sobie powrót do wspólnej codzienności po tak mocnych słowach o braku spełnienia i radości z bycia razem. Aleksandra najwyraźniej zrozumiała, że poświęcanie własnego szczęścia dla dobra ogółu nie ma sensu.

Pytanie tylko, w jaki sposób dojdzie do ostatecznej konfrontacji z samym zainteresowanym. Czy Erwin przyjmie cios z godnością, czy może poczuje się oszukany przez partnerkę, która przez długi czas udawała, że wszystko jest w porządku? Jedno jest pewne – w Grabinie i okolicach szykują się zmiany, których nikt nie był w stanie przewidzieć!

Udostępnij