W „M jak miłość” szykuje się prawdziwa bomba! Od 1914 odcinka na ekranie pojawi się nowa bohaterka – piękna Joasia Dobrzańska, która od pierwszego spotkania oczaruje Artura Rogowskiego do tego stopnia, że mężczyzna nie będzie w stanie wyrzucić jej z myśli. Mąż Marysi sam wpadnie w pułapkę, zatrudniając młodą kardiolog w swojej przychodni.
Co gorsza, ich spotkanie wcale nie będzie dziełem przypadku! Wróżka przepowie Marysi nadejście tajemniczej kobiety w czerwieni, która zmieni jej życie na zawsze. Czy historia zdrad Rogowskiego właśnie się powtórzy? Poznaj wszystkie szczegóły i przekonaj się, jak potoczy się ta niebezpieczna historia!
Nowa bohaterka wkracza do Grabiny – kim jest Joasia Dobrzańska?
Na początku marca widzowie „M jak miłość” poznają postać, która z miejsca wywróci do góry nogami pozornie stabilne małżeństwo Rogowskich. Joasia Dobrzańska, grana przez 31-letnią Dominikę Sakowicz, to młoda, atrakcyjna lekarka specjalizująca się w kardiologii. I choć na pierwszy rzut oka wygląda na niewinną dziewczynę, która po prostu szuka pracy w spokojnej okolicy, to szybko okaże się, że jej przybycie do Grabiny ma drugie dno.
Co istotne, nowa Joasia nie ma nic wspólnego z Asią graną wcześniej przez Barbarę Kurdej-Szatan. To zupełnie świeża bohaterka, wprowadzona po to, by wywołać prawdziwe trzęsienie ziemi w życiu Marysi i Artura. Portal SuperSeriale.se.pl jako pierwszy podał tę informację, a teraz poznajemy coraz więcej szczegółów tej intrygującej historii.
Spotkanie na poboczu drogi – tak los połączy Artura z Joasią
Okoliczności pierwszego spotkania Rogowskiego z Joasią w 1914 odcinku „M jak miłość” wyglądają jak scenariusz napisany przez samo przeznaczenie. Artur jedzie drogą prowadzącą do Grabiny i zauważa na poboczu atrakcyjną kobietę, która bezskutecznie próbuje zmienić oponę w swoim samochodzie. Dobroduszny mąż Marysi oczywiście nie przejedzie obojętnie – zatrzyma się, by pomóc nieznajomej.
Joasia podczas walki z kołem zrani się w dłoń i zacznie krwawić. Rogowski opatrzy jej ranę, a przy okazji pobrudzi swoją marynarkę krwią lekarki. Ten pozornie niewinny szczegół okaże się niezwykle istotny – właśnie ta poplamiona marynarka nie pozwoli Arturowi zapomnieć o spotkaniu z piękną nieznajomą jeszcze długo po powrocie do domu.
Artur zatrudnia Joasię – i wpada w sidła
Kiedy okaże się, że tajemnicza kobieta z pobocza to w rzeczywistości kardiolog Joanna Dobrzańska, czyli lekarka, którą Rogowski sam postanowił zatrudnić w swojej wiejskiej przychodni w Lipnicy, widz od razu zrozumie – to nie przypadek! Los celowo stawia tę dwójkę na wspólnej drodze, a Artur nie ma pojęcia, w co się pakuje.
Rogowski nie będzie nawet próbował ukryć, jakie wrażenie zrobiła na nim młoda lekarka. Podczas rozmowy o warunkach współpracy wręcz westchnie z żalem:
– Żałuję, że będziemy mieli tu panią tylko trzy razy w tygodniu.
Joasia odpowie kokieteryjnie, że zawsze mogą to renegocjować, po czym dotknie zakrwawionej klapy jego marynarki, proponując, że zawiezie ją do pralni. Artur szybko zaproponuje przejście na „ty”. Iskry między nimi będą wręcz namacalne – a Joasia jest przecież w wieku jego córki Agnes!
Rogowski nie może wyrzucić Joasi z głowy
Po powrocie do domu w 1914 odcinku „M jak miłość” Artur będzie próbował wrócić do normalności. Ale wystarczy jedno spojrzenie na marynarkę poplamioną krwią Joasi, by jego myśli natychmiast powędrowały do pięknej lekarki. Rogowski zda sobie sprawę, że coś jest nie tak – że ta kobieta za bardzo zawładnęła jego wyobraźnią.
W desperackiej próbie opanowania emocji zmyje twarz zimną wodą, jakby chciał dosłownie ochłodzić gorączkowe myśli. Niestety, na niewiele się to zda. Joasia Dobrzańska już na dobre zadomowiła się w głowie Artura, a to dopiero początek ich znajomości. Czy mężczyzna, który przed laty zdradził Marysię z Teresą i boleśnie za to zapłacił, naprawdę jest gotowy powtórzyć ten sam błąd?
Wróżka ostrzega Marysię – kobieta w czerwieni zmieni jej życie
Jakby cała sytuacja nie była wystarczająco niepokojąca, w 1914 odcinku „M jak miłość” pojawi się jeszcze jeden złowróżbny element. Tego samego dnia, gdy Artur poznaje Joasię, Marysia spotka w Grabinie wróżkę, która przekaże jej tajemniczą przepowiednię. Kobieta w czerwieni miała wkrótce zjawić się w życiu Rogowskiej i zmienić je na zawsze.
Marysia podzieli się swoim niepokojem z przyjaciółką Judytą:
– Powiedziała jeszcze coś, coś dziwnego… O jakiejś kobiecie w czerwieni, która wkrótce zjawi się w moim życiu i zmieni je na zawsze. Pojęcia nie mam, co to może znaczyć.
Widzowie oczywiście domyślą się natychmiast, że chodzi o Joannę Dobrzańską. Marysia jednak nie będzie miała pojęcia, że zagrożenie dla jej małżeństwa właśnie pojawiło się w przychodni jej własnego męża – z uśmiechem na ustach i zabandażowaną dłonią.
Czy historia zdrady Rogowskiego się powtórzy?
Fani „M jak miłość” doskonale pamiętają, że Artur nie jest święty. Przed laty uwikłał się w niebezpieczny romans z Teresą, który zakończył się dla niego fatalnie i niemal zniszczył jego związek z Marysią. Teraz wszystko wskazuje na to, że historia zatoczy koło – tyle że tym razem rywalka jest młodsza, piękniejsza i będzie widywać Rogowskiego w przychodni kilka razy w tygodniu.
Pytanie brzmi: czy Joasia naprawdę przyjechała do Grabiny przypadkiem, czy może ktoś lub coś stoi za jej pojawieniem się w życiu Rogowskich? Twórcy serialu wyraźnie sugerują, że przypadków tu nie ma. A jeśli dodać do tego przepowiednię wróżki, atmosfera robi się naprawdę gęsta. Jedno jest pewne – przed Marysią i Arturem najtrudniejsza próba w ich małżeństwie. Premiera 1914 odcinka „M jak miłość” już we wtorek, 3 marca 2025, o godzinie 20:55 w TVP2. Tego nie można przegapić!









