M jak miłość, odc. 1916: Dorota nie wytrzyma! Powie Frankowi o adopcji – jego reakcja zmieni wszystko!

W „M jak miłość” nadciąga moment, na który fani czekają od tygodni! Dorota nie będzie w stanie bezczynnie patrzeć, jak Franek cierpi w domu dziecka – prześladowany przez rówieśników, zamknięty w sobie i coraz bardziej oddalający się od ludzi, którzy chcą mu pomóc. Żona Bartka podejmie decyzję, która odmieni życie wszystkich trójki bohaterów.

Czy nastolatek, który nigdy nie zaznał prawdziwej rodzinnej miłości, otworzy się na Lisieckich? A może jego niechęć wobec Doroty okaże się murem nie do przebicia? Koniecznie czytaj dalej, bo ten wątek trzyma w napięciu jak żaden inny!

Historia, która poruszyła widzów do łez

Wszystko zaczęło się jesienią ubiegłego roku, kiedy Dorota (Iwona Rejzner) trafiła do kliniki Olka (Maurycy Popiel) i tam los zetknął ją z Frankiem (Jarosław Śmigielski) – chłopcem, który przeszedł przez piekło u boku brutalnego ojczyma. Od pierwszego spotkania Dorota poczuła z nastolatkiem niezwykłą więź. Dostrzegła w nim dziecko, którego tak desperacko pragnie razem z Bartkiem (Arkadiusz Smoleński). To nie był przypadek – to był znak, że ich drogi miały się skrzyżować.

Franek odwiedził nawet siedlisko Lisieckich na specjalne zaproszenie, ale spędził z nimi zaledwie jeden dzień. Potem Aneta (Ilona Janyst) zabrała go z powrotem do kliniki, a widzowie przez długie tygodnie przerwy świątecznej zastanawiali się – co dalej z tym chłopcem? Odpowiedź okazała się bolesna.

Dom dziecka zamienił się dla Franka w koszmar

Ponieważ matka Franka nie żyje, a ojczym ma ograniczone prawa rodzicielskie, nastolatek trafił do ośrodka adopcyjnego. I właśnie tam, zamiast znaleźć spokój, wpadł z deszczu pod rynnę. Jak się okaże w 1916 odcinku „M jak miłość”, Franek jest prześladowany przez wyjątkowo okrutnych kolegów z ośrodka. Chłopiec, który i tak niósł na swoich barkach ogromny bagaż traumy, teraz musi mierzyć się z kolejną krzywdą.

Efekty będą widoczne gołym okiem. Franek zaniedba rehabilitację, która jest kluczowa dla odzyskania pełnej sprawności w nodze po operacji. Zacznie się zamykać w sobie, a jego zachowanie w klinice podczas kontroli zaniepokoiNie tylko Dorotę, ale także czujną Anetę.

Niechęć Franka wobec Doroty – co za nią stoi?

W 1916 odcinku „M jak miłość” widzów czeka zaskakujący zwrot. Kiedy Dorota i Franek spotkają się ponownie w klinice, chłopiec zacznie okazywać Lisieckiej wyraźną niechęć. To zachowanie może wydawać się niezrozumiałe – w końcu Dorota od początku okazywała mu serce i troskę. Ale każdy, kto choć trochę zna psychologię skrzywdzonych dzieci, wie, że za murem wrogości kryje się strach przed kolejnym odrzuceniem.

Franek, który nigdy nie doświadczył prawdziwej, bezwarunkowej miłości, po prostu nie potrafi uwierzyć, że ktoś naprawdę chce go przy sobie. Jego gorsze zachowanie to test – sprawdzian, czy Dorota i Bartek naprawdę go nie zostawią. Pytanie tylko, czy Lisieccy to wyczują i nie dadzą się zniechęcić.

Dorota rusza do ośrodka i dowiaduje się prawdy

Zmartwiona postawą Franka Dorota nie zamierza siedzieć z założonymi rękami. Przekona Bartka, żeby wspólnie pojechali do ośrodka i porozmawiali z wychowawczynią chłopca. To, co usłyszą na miejscu, zmrozi im krew w żyłach. Okaże się, że Franek jest systematycznie prześladowany przez grupę rówieśników – i nikt w ośrodku nie potrafi temu skutecznie zapobiec.

Dla Doroty ta informacja będzie jak policzek. Kobieta, która sama walczyła o życie z ciężką chorobą, nie zamierza pozwolić, żeby niewinny chłopiec cierpiał ani jednego dnia dłużej. W jej głowie natychmiast dojrzeje decyzja, a Bartek – ku radości widzów – w pełni poprze pomysł żony.

Wielkie wyznanie! Dorota i Bartek chcą adoptować Franka

To będzie jeden z najbardziej emocjonalnych momentów w 1916 odcinku „M jak miłość”. Dorota stanie przed Frankiem i wyzna mu wprost – razem z Bartkiem chcą go adoptować. Najpierw zostaną jego rodziną zastępczą, a docelowo pragną, żeby chłopiec stał się ich synem. Na dobre. Na zawsze.

Sama Dorota nie będzie pewna, jakiej reakcji się spodziewać. Franek tyle przeszedł – przemoc ojczyma, śmierć matki, samotność w ośrodku, prześladowania rówieśników. Czy serce tego nastolatka jest jeszcze w stanie otworzyć się na miłość? Czy pozwoli sobie zaufać ludziom, którzy wyciągają do niego rękę? Te pytania będą wisieć w powietrzu jak naelektryzowana chmura przed burzą.

Co dalej z adopcją Franka? Wiosenne odcinki przyniosą odpowiedź

Fani „M jak miłość” mogą spać nieco spokojniej – ten wątek z pewnością będzie kontynuowany. Iwona Rejzner i Jarosław Śmigielski na początku stycznia kręcili wspólne sceny do nowych odcinków, co oznacza, że historia Doroty, Bartka i Franka ma przed sobą jeszcze wiele rozdziałów. Wiosną dowiemy się, czy procedura adopcyjna przebiegnie pomyślnie i czy Lisieccy wreszcie spełnią swoje największe marzenie o dziecku.

Jedno jest pewne – ten wątek to czyste emocje i trudno będzie oglądać go z suchymi oczami. Czy Franek w końcu znajdzie dom, na który zasługuje? 1916 odcinek „M jak miłość” – wtorek, 10.03.2026, o godz. 20.55 w TVP2. Nie przegap!

Udostępnij