M jak miłość, odc. 1920: Rogowski o krok od pocałunku z Joanną! Odtrąci Marysię, a zdrada wisi w powietrzu

Małżeństwo Rogowskich stoi na krawędzi przepaści, a winowajczynią jest młodziutka lekarka, która zawróciła Arturowi w głowie! W nadchodzących odcinkach „M jak miłość” dojdzie do scen, które zmienią wszystko – Rogowski odwiedzi Joannę w jej domu i będzie o włos od zdradzkiego pocałunku.

Tymczasem Marysia, przytłoczona tragedią rodzinną i opieką nad wnukiem, wyzna mężowi, jak bardzo za nim tęskni. Odpowiedź Artura złamie jej serce. Jeśli chcesz wiedzieć, jak daleko posunie się Rogowski i czy historia z Teresą się powtórzy – czytaj dalej, bo te szczegóły naprawdę szokują!

Kryzys w rodzinie Rogowskich narasta z odcinka na odcinek

Rodzina Rogowskich przechodzi właśnie najtrudniejszy okres w swojej historii. Śmierć Franki (Dominika Kachlik) i zniknięcie Pawła (Rafał Mroczek) wywróciły życie całej rodziny do góry nogami. To Marysia (Małgorzata Pieńkowska) wzięła na swoje barki ciężar opieki nad małym Antosiem, wnukiem, który z dnia na dzień stracił oboje rodziców. Kobieta robi wszystko, żeby chłopiec nie odczuł tej straszliwej pustki.

A gdzie w tym wszystkim jest Artur? Otóż mąż Marysi zamiast wspierać żonę, znalazł sobie zupełnie inne zajęcie. Każdą wolną chwilę spędza w przychodni, a konkretnie – w towarzystwie nowej lekarki Joanny Dobrzańskiej (Dominika Sakowicz), którą sam zatrudnił w 1914 odcinku serialu. I to właśnie ta młoda, atrakcyjna kobieta zawróciła mu w głowie tak bardzo, że Rogowski na stare lata kompletnie traci rozum.

Joanna Dobrzańska – kobieta, która rozpaliła ogień w sercu Rogowskiego

Joanna od pierwszego dnia w przychodni wiedziała, co robi. Pewna siebie, przebojowa i świadoma swojej atrakcyjności lekarka błyskawicznie wyczuła, że jej żonaty szef nie jest wobec niej obojętny. I nie miała żadnych skrupułów, żeby podsycać ten płomień. Flirtowała z Rogowskim otwarcie, testując granice, których on sam nie potrafił już jasno wyznaczyć.

Marcowe odcinki „M jak miłość” przyniosą dalsze zbliżenie tej dwójki. Wspólna praca w przychodni to jedno, ale pojawi się też propozycja wyjazdu na konferencję medyczną. Profesjonalny pretekst? A może idealny scenariusz do tego, żeby iskra między nimi przerodziła się w pożar nie do ugaszenia? Różnica wieku? Dla Rogowskiego to żadna przeszkoda – przy Joannie czuje się jak zupełnie inny mężczyzna.

Rogowski nie panuje nad myślami – aktorzy zdradzają kulisy

Dominika Sakowicz i Robert Moskwa w „Kulisach serialu M jak miłość” odsłonili karty i opowiedzieli o tym, co dzieje się w głowach ich bohaterów. I trzeba przyznać, że te wyznania dają dużo do myślenia.

Joanna czuje, że to jest trochę tak, że Rogowski by chciał, ale się boi. On ma rodzinę. Na pewno nie chce nikomu zrobić krzywdy, nie chciałby tego rozwalić. Rozum go trzyma przy tym, a jednak serce podpowiada coś innego… – zdradziła Dominika Sakowicz.

Robert Moskwa był równie szczery: – Rogowski nie dopuszcza takiej ewentualności, że może cokolwiek zaiskrzyć. Na Boga, no taka różnica wieku i ja w szczęśliwym związku… Tam, gdzie w grę wchodzą uczucia, tam ciężko mówić o panowaniu nad sytuacją. Nie panujemy nad myślami. Ale oczywiście można się przyprowadzać do porządku za każdym razem, co Rogowski konsekwentnie czyni…

Brzmi jak zapowiedź przegranej walki z samym sobą, prawda? Rogowski próbuje trzymać się na wodzy, ale każdy, kto ogląda serial, widzi, że ta tama prędzej czy później pęknie.

Wizyta u Joanny w 1920 odcinku – pocałunek był tak blisko!

To, co wydarzy się w 1920 odcinku „M jak miłość”, będzie momentem przełomowym. Artur Rogowski pojawi się w domu Joanny. Sama. U niej. Wieczorem. Młoda lekarka nie zamierza tracić okazji – zaproponuje, żeby został na kolacji. Atmosfera będzie gęsta od napięcia i niewypowiedzianych uczuć.

Rogowski zbliży się do Joanny na wyciągnięcie ręki. Będzie o krok od pocałunku – dosłownie centymetry od przekroczenia granicy, z której nie ma powrotu. W ostatniej chwili jednak się powstrzyma. Coś w nim zadziała jak hamulec bezpieczeństwa. Ale pytanie brzmi: jak długo ten hamulec jeszcze wytrzyma?

Warto pamiętać, że to nie pierwszy raz, kiedy Artur staje przed taką pokusą. Wiele lat temu zdradził Marysię z Teresą (Dominika Łakomska) i doskonale pamięta, jakie konsekwencje to przyniosło. Czy lekcja z przeszłości wystarczy, żeby tym razem się opanować?

Marysia stęskniona za mężem usłyszy bolesną odpowiedź

Najbardziej przejmująca scena 1920 odcinka rozegra się jednak nie u Joanny, ale w domu Rogowskich. Kiedy Artur wróci od młodej lekarki, zastanie Marysię – zmęczoną, samotną, przytłoczoną ciężarem obowiązków i tęsknotą za mężem, który jest coraz bardziej nieobecny.

Stęskniłam się za tobą, wiesz? – wyzna mu żona z nadzieją w głosie.

Artur dotknie ją czule, ale jego zachowanie zdradzimyśli, które krążą zupełnie gdzie indziej. Będzie się zachowywał tak, jakby chciał ją odtrącić. Marysia, która poświęca się dla rodziny, opiekuje się wnukiem i walczy z codziennością, zostanie potraktowana jak ktoś, kto przeszkadza. To scena, która ściska za serce – bo Marysia nie ma pojęcia, że jej mąż właśnie wrócił z domu innej kobiety, u której był o włos od zdrady.

Zdrada Rogowskiego to tylko kwestia czasu?

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że scenarzyści „M jak miłość” prowadzą tę historię w jednym kierunku. Artur Rogowski jest coraz bardziej zauroczony Joanną, nie potrafi przestać o niej myśleć, odwiedza ją w domu i odtrąca żonę, która go potrzebuje. Rozum podpowiada mu, że powinien trzymać się z daleka, ale serce ciągnie go prosto w ramiona młodej lekarki.

Czy historia z Teresą się powtórzy? Czy Marysia po raz drugi w życiu zostanie zdradzona przez tego samego mężczyznę? A może Rogowski w porę się obudzi i zrozumie, co może stracić? Jedno jest pewne – nadchodzące odcinki serialu będą pełne emocji, a widzowie powinni przygotować się na scenariusz, który może całkowicie zmienić układ sił w rodzinie Rogowskich. Ta historia dopiero się rozkręca i coś czujemy, że łez będzie jeszcze bardzo, bardzo dużo.

Udostępnij