Dramat Pawła Zduńskiego osiąga absolutne dno! W 1925 odcinku „M jak miłość” wydarzy się to, czego fani serialu bali się najbardziej — złamany śmiercią Franki bohater ponownie sięgnie po alkohol. Izolacja, samotność i ból okazują się silniejsze niż jakakolwiek obietnica trzeźwości.
Tymczasem w Grabinie wyczerpana Marysia walczy na dwóch frontach — opiekuje się małym Antosiem i próbuje ratować własne małżeństwo z Arturem, które wisi na włosku. A rozpaczliwy apel Agnes? Kompletnie zignorowany! Jeśli chcesz wiedzieć, co dokładnie wydarzy się w tym wstrząsającym odcinku — czytaj dalej, bo szczegóły mrożą krew w żyłach!
Zduński przegrał walkę ze sobą — butelka znów wygrała
To był tylko kwestia czasu, a jednak wszyscy mieli nadzieję, że Paweł da radę. Niestety — w 1925 odcinku „M jak miłość” Zduński ostatecznie przegrywa wewnętrzną bitwę o trzeźwość. Śmierć ukochanej Franki pozostawiła w nim pustkę tak ogromną, że żadne słowa bliskich nie są w stanie jej wypełnić. Bohater grany przez Rafała Mroczka od tygodni odcina się od świata, zamknięty w swoim bólu niczym w klatce bez wyjścia.
I choć długo trzymał się na powierzchni, choć zaciskał zęby i próbował nie chwytać za butelkę — w końcu się złamał. Alkohol ponownie staje się jego ucieczką, sposobem na uśmierzenie bólu, który nie chce mijać. Fani serialu doskonale pamiętają, jak wyglądał Paweł w leśniczówce w Kampinosie, gdy Kinga z Piotrkiem znaleźli go jako absolutny wrak człowieka. Teraz sytuacja jest jeszcze gorsza, bo Zduński nie tylko wraca do nałogu, ale kompletnie odcina się od rodziny, która desperacko go potrzebuje.
Marysia pada z nóg, a Paweł nawet nie odbiera telefonu
Sytuacja w Grabinie robi się naprawdę dramatyczna. Marysia — mimo swojego wieku i kolejnych problemów zdrowotnych — dźwiga na barkach ciężar, który powinien nieść jej syn. Mały Antoś potrzebuje ojca, ale ojciec gdzieś przepadł, pogrążony we własnym piekle. Do tego małżeństwo Marysi z Arturem znów trzeszczy w szwach, bo zestresowana i wycieńczona kobieta siłą rzeczy zaniedbuje męża.
Agnes widzi to wszystko i nie może dłużej milczeć. Przybrana siostra Pawła wysyła mu rozpaczliwą wiadomość z prośbą o powrót. I tu pojawia się iskierka nadziei — Zduński faktycznie odsłuchuje nagranie, a nawet siada za kierownicą samochodu! Przez chwilę wydaje się, że ruszy w stronę domu, że w końcu się obudzi i weźmie odpowiedzialność za syna i matkę. Ale nie. Kontakt z Pawłem ponownie się urywa, a nadzieje bliskich zostają brutalnie zgaszone. Samochód nigdy nie dojeżdża do Grabiny.
Kinga i Piotrek biją na alarm — ale czy to wystarczy?
Pierwsi na nogi stają Kinga i Piotrek. Para doskonale zna Pawła i natychmiast wyczuwa, że coś jest bardzo nie tak. Cisza w telefonie, brak odpowiedzi na wiadomości, żadnego znaku życia — to wszystko aż nadto przypomina im koszmar z leśniczówki. Katarzyna Cichopek i Marcin Mroczek w tych scenach dają prawdziwy popis aktorski, bo niepokój ich bohaterów jest niemal namacalny.
Ale jest pytanie, które nie daje spokoju fanom: czy historia się powtórzy? Widzowie doskonale pamiętają, co stało się, gdy Pawła zostawiła poprzednia żona Ala. Wtedy kompletnie pijany Zduński szukał pocieszenia u swojej pierwszej wielkiej miłości Teresy — i naruszył przy tym kilka granic, których nie powinien był przekraczać. Teraz co prawda Teresa raczej nie wchodzi w grę, ale alkohol plus rozpacz to mieszanka, która może popchnąć bohatera do równie szalonych i destrukcyjnych zachowań.
Co dalej z Pawłem? Ten wątek trzyma w napięciu całą Polskę
Jedno jest pewne — Kinga nie odpuści. Zduńska już wcześniej za wszelką cenę próbowała ściągnąć szwagra z powrotem do domu i z pewnością nie zamierza teraz złożyć broni. Zwłaszcza że stawka jest wyższa niż kiedykolwiek — na szali leży nie tylko życie Pawła, ale też zdrowie Marysi i przyszłość małego Antosia, który dorasta bez ojca.
Czy Kindze i Piotrkowi w końcu uda się wyrwać Pawła z objęć nałogu? Czy Zduński obudzi się, zanim będzie za późno — zanim Marysia padnie na dobre, a Antoś zapomni, jak wygląda tata? Twórcy serialu wyraźnie budują napięcie, a 1925 odcinek „M jak miłość” zapowiada się jako jeden z najbardziej emocjonalnych w ostatnich miesiącach. Jedno jest pewne — chusteczki do oczu będą obowiązkowym wyposażeniem przed telewizorem we wtorek 14 kwietnia o 20:55 na TVP2!









