M jak miłość, odc. 1926: Bogna pocałuje Mateusza na oczach Majki! Reakcja Mostowiakówny powala na kolana!

Na weselu Eweliny i Michała dojdzie do sceny, która zmieni układ sił w miłosnym trójkącie! Nowa dziewczyna rzuci się Mateuszowi na szyję, a Majka będzie musiała na to patrzeć z bólem wymalowanym na twarzy. To, co wydarzy się w 1926 odcinku „M jak miłość”, sprawi, że fani serialu zamarją z wrażenia.

Czy Bogna naprawdę odbije Mateusza sprzed nosa Majce? Wszystko wskazuje na to, że Mostowiakówna wreszcie zrozumie, co traci – ale czy nie będzie za późno? Sprawdź, co dokładnie wydarzy się na ślubie i dlaczego ta jedna scena może odmienić losy bohaterów na zawsze!

Ślub Eweliny i Michała stanie się areną miłosnej bitwy

Wydawałoby się, że wesele to czas radości, tańców i wznoszenia toastów. Tymczasem w 1926 odcinku „M jak miłość” uroczystość zaślubin Eweliny (Anna Jarosik) i Michała (Tomasz Rożniatowski) zamieni się w pole walki o serce jednego mężczyzny. Mateusz (Rafał Kowalski) przyjedzie na ślub z przyjaciółmi ze studiów, nie spodziewając się, że wśród gości pojawi się ktoś, kto wprowadzi chaos w jego i tak skomplikowane życie uczuciowe.

Bogna (Sherazade Wolff), siostra chłopca uratowanego przez Mateusza przed utonięciem, trafi na listę gości jako sąsiadka Winiara. Przypadek? Być może. Ale sposób, w jaki ta dziewczyna wykorzysta tę okazję, aby zbliżyć się do Mostowiaka, nie pozostawia złudzeń – Bogna ma plan i zamierza go zrealizować, kosztowało ją to, co chce!

Pocałunek, który rozpęta burzę – Majka nie wytrzyma

Jeszcze zanim para młoda powie sobie sakramentalne „tak”, Bogna w 1926 odcinku „M jak miłość” wypatrzy Mateusza wśród żołnierzy i podejdzie do niego z nonszalancką pewnością siebie. Pochyli się i niewinnie pocałuje go w policzek. Niby nic wielkiego, prawda? Tyle że ten drobny gest zauważy Majka (Matylda Giegżno) – i to właśnie wtedy w jej oczach zapłonie ogień zazdrości, którego nikt się nie spodziewał.

Paradoks całej sytuacji jest wręcz druzgocący. Majka sama nie dała Mateuszowi nadziei na związek. Nie zerwała z Tomkiem (Chris Cugowski), który ją zdradza, oszukuje, a na dodatek spodziewa się dziecka z Justyną. A mimo to widok innej kobiety przy Mostowiaku uderzy ją jak grom z jasnego nieba. Nagle ten mężczyzna, którego trzymała na dystans, stanie się obiektem desperackiego pragnienia.

„Pies ogrodnika” – tak o Majce mówi jej serialowy przyjaciel

Zachowanie Majki najlepiej podsumował Jakub Sirko, odtwórca roli Janka Winiara, w „Kulisach serialu M jak miłość”. Jego słowa są bezlitosne, ale trudno odmówić im trafności.

– Majka to troszeczkę taki pies ogrodnika. Sama nie chce, sama ma innego chłopaka. Niech Mateusz sobie znajdzie kogoś. Tym bardziej jeśli ma możliwość nawet sobie znaleźć taką super dziewczynę, jaką jest Bogna, to dlaczego by nie… Myślę, że Bogna może pazur pokazać – ocenił aktor.

Z kolei Matylda Giegżno, serialowa Majka, przyznała otwarcie, że jej bohaterka sama nie rozumie swoich emocji. – Gdzieś pojawia się mała zazdrość. Jest to dziwne dla Majki. Wcześniej to ona była obok Mateusza, teraz nagle jest Bogna… Majka zdaje sobie sprawę z tego, że trochę jest nie fair i te uczucia zazdrości nie są u niej zbyt chciane… Ale nic nie jest w stanie na to poradzić. Na pewno uświadamia jej to, w którym kierunku może powinna iść – zdradziła aktorka.

Wyznanie na weselu – Bogna nie zamierza czekać

To, co wydarzy się później w 1926 odcinku „M jak miłość”, podniesie temperaturę emocji do granic wytrzymałości. Bogna i Mateusz wymkną się razem z wesela Eweliny i Michała, a nowa dziewczyna w życiu Mostowiaka nie będzie owijać w bawełnę. Powie mu wprost to, co czuje – szczerze, odważnie i bez żadnych gierek.

– Jesteś dla mnie bardzo ważny. Chciałabym, żebyś o tym wiedział – wyzna Bogna, patrząc Mateuszowi prosto w oczy.

Te słowa padną w momencie, gdy żadne z nich nie będzie świadome, że z ukrycia przygląda im się Majka. Mostowiakówna zobaczy tę intymną scenę i poczuje, jak grunt usuwa jej się spod nóg. Kobieta, która jeszcze niedawno traktowała uczucia Mateusza z dystansem, stanie się bezsilną obserwatorką, jak ktoś inny zabiera jej miejsce u jego boku.

Bogna postawiła wszystko na jedną kartę – i nie zamierza odpuszczać

Sherazade Wolff, nowa twarz w obsadzie „M jak miłość”, nie ukrywa, że jej bohaterka to kobieta z charakterem i determinacją, która potrafi walczyć o to, czego chce. W „Kulisach serialu M jak miłość” aktorka zapowiedziała, że Bogna nie cofnie się przed niczym, nawet jeśli będzie musiała się trochę narzucać.

– Bardzo się staram, żeby Mateusz mnie wreszcie zauważył. To mnie troszeczkę zaskakuje, że on jest taki nieśmiały, że jest niepewny siebie jeszcze, ale to przejdzie. Chyba przebijam się przez te wszystkie ściany. Bogna czuje, że Mateuszowi podoba się inna dziewczyna. Trudno jej się z tym pogodzić – wyznała aktorka.

Te słowa brzmią jak zapowiedź prawdziwej wojny o serce Mateusza. Bogna wie, że ma rywalkę, ale zamiast się wycofać, zamierza walczyć jeszcze zacięciej. Pytanie, które teraz nurtuje wszystkich fanów serialu, brzmi: czy Majka wreszcie obudzi się z letargu i zrozumie, że Mateusz nie będzie czekał na nią wiecznie? Czy może pozwoli, by Bogna na dobre zajęła jej miejsce?

Trójkąt, który rozgrzeje widzów do czerwoności

Jedno jest pewne – 1926 odcinek „M jak miłość” to dopiero początek emocjonalnej karuzeli, na którą wsiadają Mateusz, Majka i Bogna. Zazdrość Mostowiakówny będzie narastać z każdym kolejnym spotkaniem z rywalką, a Bogna nie zamierza zwalniać tempa w swoich staraniach o Mateusza. Sam Mostwiak stoi między dwiema kobietami – jedną, która nie potrafi się zdecydować, i drugą, która dokładnie wie, czego chce.

Ślub Eweliny i Michała miał być piękną uroczystością, a stanie się zapalnikiem dramy, o której widzowie będą mówić jeszcze długo. Kto ostatecznie zdobędzie serce Mateusza? Odpowiedź na to pytanie poznamy już wkrótce – w poniedziałek, 20 kwietnia 2026 roku, o godz. 20.55 w TVP2!

Udostępnij