M jak Miłość: Przełom u Kasi i Jakuba! Karski zdemaskuje kłamstwo o ojcostwie tuż przed porodem?!

To będzie prawdziwe trzęsienie ziemi dla fanów sagi rodu Mostowiaków i ich przyjaciół, bo relacja Kasi i Jakuba wkracza w decydującą, dramatyczną fazę. Choć widzowie byli świadkami bolesnego rozstania i sfałszowanych wyników badań DNA, najnowsze przecieki z planu sugerują, że Karski nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w walce o prawdę. Czy zdeterminowany detektyw w końcu dowie się, że to jego krew płynie w żyłach nienarodzonego dziecka, zanim będzie za późno?

Atmosfera gęstnieje z minuty na minutę, a zdjęcia, którymi podzielił się serialowy Jakub, nie pozostawiają złudzeń – szykuje się powrót do szpitalnych korytarzy i laboratoryjnych tajemnic. Wygląda na to, że szybki rozwód to dopiero początek emocjonalnego rollercoastera, który zaserwują nam scenarzyści po wakacyjnej przerwie. Koniecznie sprawdźcie, co zdradza mowa ciała aktorów i dlaczego fani wstrzymali oddech!

Rozwód to dopiero początek koszmaru?

Wszystko wskazuje na to, że scenarzyści „M jak miłość” nie zamierzają oszczędzać naszych nerwów. Choć wydawało się, że małżeństwo Karskich przechodzi do historii, a sądowa batalia ostatecznie przekreśli ich wspólną przyszłość, los ma dla nich zupełnie inny plan. Z doniesień z planu wynika, że Kasia zjawi się w sądzie u boku nowego partnera, Mariusza, jeszcze bez widocznych krągłości. Rozwód zostanie orzeczony błyskawicznie na początku jesiennego sezonu, ale czy papier jest w stanie wymazać uczucia?

Jakub Karski to nie jest typ faceta, który łatwo odpuszcza, zwłaszcza gdy intuicja podpowiada mu, że został perfidnie oszukany. Mimo że oficjalnie ich drogi się rozejdą, detektyw wciąż będzie krążył wokół byłej żony niczym sęp, wyczuwając, że sprawa ojcostwa jest grubymi nićmi szyta. Jego upór może okazać się kluczem do rozwiązania zagadki, która spędza sen z powiek widzom.

Szpitalne korytarze i demaskacja kłamstwa

Największe emocje budzą jednak sceny kręcone zaledwie miesiąc po serialowym rozwodzie. Paulina Lasota, wcielająca się w postać Kasi, zaprezentowała się z wyraźnym, ciążowym brzuszkiem, co sugeruje spory przeskok w czasie. Ale to nie rozmiar brzucha jest tu najważniejszy, a towarzystwo i sceneria! Krzysztof Kwiatkowski wrzucił do sieci fotkę, która rozpaliła wyobraźnię internautów do czerwoności.

Para aktorów pozuje w budynku do złudzenia przypominającym klinikę medyczną lub laboratorium analityczne. Czyżby Jakub, nie dając za wygraną, siłą zaciągnął ciężarną eks-żonę na powtórne badania DNA? Wszystko składa się w logiczną całość. Karski nie spocznie, póki nie zobaczy czarno na białym, kto jest prawdziwym ojcem dziecka. Wygląda na to, że chwila prawdy nastąpi tuż przed rozwiązaniem, a kłamstwo Kasi ma bardzo krótkie nogi.

Fani wierzą w szczęśliwe zakończenie

Choć Kasia robiła wszystko, by zniechęcić do siebie męża, chemia między tą dwójką jest niezaprzeczalna, co doskonale widać nawet na zdjęciach zza kulis. Serialowy Jakub podpisał wspólną fotografię wymownym stwierdzeniem, że „nie próżnują na planie”, co jest jasnym sygnałem: ich wątek będzie wiodący w nowych odcinkach.

W sieci natychmiast zawrzało. Widzowie są zmęczeni intrygami i chcą, by Karski wreszcie poznał prawdę. W komentarzach pod postem aktora wylewa się fala nadziei. Fani apelują, by Kasia w końcu „się ogarnęła” i przestała brnąć w kłamstwa. Czy scenarzyści posłuchają głosu ludu i połączą rodzinę tuż po narodzinach maluszka? Jedno jest pewne – jesień w „M jak miłość” będzie gorąca!

Udostępnij