Józefina odsłoni przed Basią i Tolkiem część przeszłości, o której przez lata nie mówiła otwarcie. W 3444. odcinku „Barw szczęścia” opowie, jak naprawdę wyglądało jej małżeństwo z Bogdanem Rawiczem. Za nazwiskiem i pozycją rodziny nie kryło się szczęście: Józefina nie czuła się kochana ani rozumiana przez męża.
Jej wyznanie pozwoli Basi i Tolkowi spojrzeć na Rawiczową inaczej. Dotąd jej historia osobista pozostawała w cieniu wydarzeń dotyczących Cezarego i rodzinnych sporów. Teraz okaże się, że za jej zachowaniem stoją także trudne doświadczenia z życia prywatnego. Józefina nie będzie jednak szukać usprawiedliwienia dla wszystkiego, co wydarzyło się później. Po prostu po raz pierwszy nazwie po imieniu to, co przeżyła u boku Bogdana.
Wizyta u Cezarego nie przyniesie zgody
Po rozmowie z Basią i Tolkiem Józefina pojedzie z Kajetanem do aresztu, by odwiedzić syna. Wizyta mogłaby być okazją do okazania wsparcia, ale obecność Brody szybko zaostrzy atmosferę. Między nim a Cezarym dojdzie do ostrej wymiany zdań. Cezary będzie musiał zmierzyć się z faktem, że ma przyrodniego brata, o którego istnieniu wcześniej nie wiedział.
Kajetan jest synem Józefiny i Bogdana, podobnie jak Cezary. Jego pojawienie się w życiu Rawiczów już wcześniej wywołało zamieszanie, a teraz rodzina spotka się w wyjątkowo trudnych okolicznościach. Cezary usłyszy wyrok trzech lat więzienia za zlecenie zabójstwa Andrzeja Zastoi. Nie będzie więc mógł swobodnie decydować o przyszłości ani o sprawach rodzinnego majątku.
Rawiczowa nie odwróci się od syna
Józefina będzie chciała pozostać przy Cezarym mimo jego problemów z prawem. Jej wyznanie o Bogdanie nie zmieni faktu, że nadal czuje odpowiedzialność za syna. Jednocześnie będzie musiała zaakceptować, że Kajetan również należy do tej rodziny i może mieć własne oczekiwania wobec spadku po ojcu.
Spotkanie w areszcie nie zakończy napięć między braćmi. Cezary dopiero poznaje nowego członka rodziny, a Kajetan nie zamierza zniknąć z życia Rawiczów. Józefina znajdzie się pomiędzy nimi, próbując wspierać skazanego syna i jednocześnie mierząc się z prawdą o małżeństwie, które przez lata pozostawało dla niej źródłem bólu.









