Dwie kreski nie przekonają Magdy, że naprawdę jest w ciąży. W 1950 odcinku „M jak miłość” Budzyńska zobaczy pozytywny wynik testu, ale uzna, że to niemożliwe i wyrzuci go do kosza. Wcześniej źle się poczuje, a zmieniony smak kawy i mdłości nie wzbudzą w niej podejrzeń. Dopiero test Anity zmusi ją do zatrzymania się nad tym, co się dzieje. Magda nie powie od razu Andrzejowi — będzie potrzebowała czasu, by uwierzyć w wynik.
Pozytywny wynik wyda się Magdzie pomyłką
Magda przypadkowo skorzysta z testu ciążowego Anity. Nie zrobi tego dlatego, że podejrzewa ciążę, ale po to, by wykluczyć taką możliwość. Kiedy zobaczy wynik, zareaguje niedowierzaniem. Przez lata miała powody, by sądzić, że biologiczne macierzyństwo nie jest dla niej realne, a jej przeszczepione serce czyni ciążę szczególnie ryzykowną.
Właśnie dlatego pierwsza reakcja Budzyńskiej nie będzie radosnym świętowaniem. Wynik okaże się sprzeczny z tym, co do tej pory uważała za możliwe. Magda będzie próbowała przekonać samą siebie, że test jest błędny albo że coś źle zrozumiała.
Magda wyrzuci test do kosza
Zamiast od razu dzielić się wiadomością z Andrzejem, Budzyńska odsunie od siebie dowód. Wyrzuci test, jakby pozbycie się go mogło unieważnić wynik. Ten gest pokaże, że nie jest gotowa przyjąć do wiadomości, iż może spodziewać się dziecka.
Wcześniej odczuwała mdłości, osłabienie i niechęć do kawy, ale tłumaczyła je w inny sposób. Nie spodziewała się ciąży, więc objawy nie ułożyły się dla niej w oczywistą całość. Teraz będzie musiała wrócić myślami do tego dnia i sprawdzić, czy organizm nie dawał jej wcześniej sygnałów.
Andrzej jeszcze nie pozna wiadomości
Magda nie pokaże Andrzejowi testu od razu. Zanim porozmawia z mężem, będzie chciała upewnić się, że pierwszy wynik nie był przypadkowy. W jej przypadku wiadomość o ciąży będzie wiązać się również z pytaniami o zdrowie i bezpieczeństwo, dlatego nie będzie umiała potraktować jej jak zwykłej, bezproblemowej nowiny.
Kolejne testy mają pomóc rozwiać wątpliwości. Dopiero gdy wynik się potwierdzi, Magda stanie przed decyzją, jak powiedzieć Andrzejowi. W następnym odcinku pokaże mu test, ale w 1950 kluczowe będzie jej zaprzeczenie i próba odsunięcia od siebie tego, co zobaczyła.
Wyrzucenie testu nie zakończy sprawy. Magda może odłożyć rozmowę, ale nie sprawi, że pytanie o ciążę zniknie. Odcinek pokaże początek jej zmagania z wynikiem: od zaskoczenia i niewiary, przez próbę zaprzeczenia, aż po konieczność ponownego sprawdzenia, czy test się nie pomylił.
Ważne będzie również to, że Magda nie będzie podejmować decyzji wyłącznie pod wpływem ekscytacji. Przeszczep serca sprawia, że wiadomość o ciąży natychmiast uruchomi pytania o jej zdrowie. Zanim podzieli się wynikiem z Andrzejem, będzie chciała uporządkować własne myśli i sprawdzić, czy może ufać temu, co zobaczyła.









