Dominika Sakowicz pożegnała się z planem „M jak miłość”, ale nie oznacza to definitywnego końca Joanny. Aktorka wyjaśniła, że chodziło o ostatni dzień zdjęć przed wakacyjną przerwą.
Ostatni dzień na planie wywołał poruszenie
Dominika Sakowicz gra Joannę, czyli kobietę, która doprowadzi Artura Rogowskiego do zdrady i zniszczy spokój małżeństwa z Marysią. Nic dziwnego, że jej wpis o ostatnim dniu na planie od razu wzbudził emocje.
Aktorka pokazała kulisy scen kręconych w Grabinie, przed domem Barbary Mostowiak. Widzowie zaczęli pytać, czy produkcja usuwa Joannę z życia Rogowskich.
To przerwa, nie pożegnanie na zawsze
Źródłowy tekst podkreśla, że Sakowicz rozwiała wątpliwości. Napisała, że za nią ostatni dzień na planie przed przerwą wakacyjną i że będzie tęsknić za „M jak miłość”.
To oznacza, że nie ma mowy o definitywnym odejściu z serialu. Joanna nadal ma być ważna dla wątku Artura i Marysi.
Romans nie skończy się tak szybko
Skoro Dominika Sakowicz nie znika na zawsze, widzowie mogą spodziewać się dalszych komplikacji. Joanna nie będzie tylko chwilowym epizodem, lecz bohaterką, która jeszcze namiesza w życiu Rogowskich.
Nowy sezon pokaże, jak daleko posunie się Artur i czy Marysia zdoła odzyskać spokój, gdy kochanka męża nadal będzie obecna w ich świecie.
Joanna zostaje ważna dla dramatu Rogowskich
Gdyby Joanna zniknęła natychmiast po ujawnieniu romansu, konflikt Rogowskich szybko straciłby jeden z głównych punktów zapalnych. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że bohaterka Dominiki Sakowicz nadal będzie obecna w tle decyzji Artura.
Jej powrót po przerwie oznacza dalsze niezręczne spotkania, plotki i pytania o to, czy Rogowski naprawdę chce ratować małżeństwo, czy tylko nie potrafi przyznać, że wybrał Joannę.









