M jak miłość: Joanna Kuberska spotkała Marysię na hali. To nie oznacza powrotu Julki

Wspólne zdjęcie Joanny Kuberskiej i Małgorzaty Pieńkowskiej natychmiast obudziło pytania o powrót dawnej ukochanej Pawła. Aktorki spotkały się podczas pracy na planach serialowych realizowanych w tej samej hali. Julka nie została uśmiercona, więc jej ponowne pojawienie się byłoby możliwe.

Na razie nic jednak nie wskazuje, aby Kuberska wracała do obsady albo ponownie weszła w życie Zduńskiego.

Julka wyjechała, bo Paweł jej nie kochał

Joanna Kuberska zakończyła pracę przy serialu w październiku 2019 roku, natomiast ostatni odcinek z jej udziałem pokazano pod koniec stycznia 2020 roku. Scenarzyści pozwolili bohaterce wyjechać z Warszawy do rodzinnego Janowa. Miała tam zapomnieć o nieudanym związku.

Julka była z Pawłem przez dłuższy czas, lecz czuła, że nie jest najważniejszą kobietą w jego życiu. Uznała, że Zduński nie kocha jej wystarczająco mocno. Od momentu bolesnego pożegnania serial nie wyjaśnił, jak potoczyły się jej dalsze losy.

Zdjęcie z Marysią powstało przy innym serialu

Kuberska pracuje obecnie między innymi przy nowych odcinkach Na dobre i na złe. Podczas wizyty na planie spotkała Małgorzatę Pieńkowską i opublikowała ich wspólną fotografię. Aktorki wcielały się w Julkę oraz Marysię, dlatego zdjęcie wywołało skojarzenia z dawnym wątkiem Pawła.

Obie produkcje często korzystają z tej samej hali nagraniowej i pobliskich plenerów. Samo spotkanie aktorek nie jest więc dowodem na przygotowywanie wspólnych scen. Nie pojawiła się także informacja o ponownym angażu Kuberskiej.

Paweł ma rozpocząć inny rozdział

W nowych odcinkach obok owdowiałego Zduńskiego pojawi się nowa kobieta. Ważną rolę w jego życiu nadal będzie miała również Agnes. Zapowiadany kierunek historii Pawła nie prowadzi obecnie do odnowienia relacji z Julką.

Była ukochana pozostaje bohaterką, którą scenarzyści mogliby kiedyś przywrócić, ponieważ jej historia nie zakończyła się śmiercią. Wspólna fotografia z serialową Marysią potwierdza jednak tylko spotkanie dwóch aktorek, a nie powrót postaci.

Udostępnij