Paulina spróbuje grać z mężem o wysoką stawkę, ale Jabłoński pośle do bistro swojego człowieka. Magda nie zostawi Lipskiej samej i tym ruchem sama wejdzie na celownik ludzi gangstera.
Jabłoński spróbuje przejąć kontrolę nad Pauliną
W 1934 odcinku "M jak miłość" dramat rozegra się w bistro Kingi. Jabłoński będzie chciał odzyskać pełną kontrolę nad Pauliną, która prowadzi wobec niego własną grę i zbiera dowody przeciwko mężowi. Konflikt przestanie być tylko małżeńską rozgrywką.
Z zapowiedzi wynika, że Jabłoński posunie się do próby odurzenia Pauliny i wywiezienia jej siłą. To pokaże, że stawka jest dużo większa niż dotychczasowe napięcia. Lipska znajdzie się w realnym niebezpieczeństwie.
Magda nie wycofa się z konfrontacji
Właśnie wtedy do akcji wkroczy Magda. Budzyńska stanie po stronie Pauliny i nie pozwoli, by została sama z ludźmi Jabłońskiego. Nie będzie jednak wiedziała, jak duże ryzyko bierze na siebie.
Na miejscu pojawi się kierowca Jabłońskiego, bandyta z charakterystycznym tatuażem na twarzy. To z nim Magda zetknie się w bistro. Budzyńska nie da się zastraszyć, ale jej zaangażowanie może mieć dla niej poważne konsekwencje.
Budzyńska sama stanie się celem
Spotkanie w bistro pokaże, że Jabłoński wciąż kontroluje sytuację. Jego ludzie będą blisko, a Paulina nie zdoła tak łatwo wymknąć się z jego sieci. Magda, wchodząc między Lipską a jej męża, przestanie być tylko obserwatorką.
Od tej chwili Budzyńska może zostać potraktowana jak przeszkoda. Wrogiem Magdy nie będzie już sam Jabłoński, ale również człowiek wykonujący jego polecenia. To zapowiada dla niej wyjątkowo niebezpieczny etap.









