Barbara zobaczy, jak Marysia gaśnie po rozstaniu
W 1947 odcinku „M jak miłość” Barbara będzie obserwowała Marysię z coraz większym niepokojem. Rogowska po odkryciu romansu Artura nie odzyska równowagi. Będzie przygaszona, straci apetyt i nie będzie umiała normalnie zająć się sobą. Dla Barbary trudne okaże się nie tylko to, że jej córka cierpi, lecz także świadomość, że Artur nadal pozostaje częścią rodziny i chciałby z nią porozmawiać.
Agnes również zauważy zmianę w zachowaniu Marysi. Dziewczyna powie Barbarze, że Rogowska nie dba o siebie i wciąż przeżywa zdradę. Barbara będzie wiedziała, że nie może zmusić córki do powrotu do męża, ale spróbuje przynajmniej skłonić ją, by wysłuchała jego wyjaśnień. Nie stanie się to łatwe, bo Marysia będzie przekonana, że Artur już ją skrzywdził i nie ma powodu, by ponownie mu zaufać.
Artur przyjdzie do domu pod nieobecność Marysi
Barbara opowie córce, że Artur był w domu, kiedy Marysi nie było. Rogowski chciał zabrać swoje rzeczy i odbyć z żoną szczerą rozmowę. Nie spotkał jej jednak, a Marysia nie będzie miała pewności, czy rzeczywiście chce słuchać tego, co ma do powiedzenia.
Rogowska zwróci uwagę matce, że od tygodnia Artur z nią nie rozmawiał. Dla niej jego późniejsza chęć wyjaśnień nie wymaże tego, co już się stało. Barbara będzie jednak próbowała jej wytłumaczyć, że przynajmniej wysłuchanie męża nie oznacza automatycznego wybaczenia. Jej prośba będzie próbą zatrzymania całkowitego rozpadu rodziny, a nie żądaniem, by Marysia natychmiast zapomniała o zdradzie.
Prośba matki nie przekona Marysi
Rozmowa nie przyniesie Barbarze oczekiwanej ulgi. Marysia nie będzie gotowa przyjąć argumentów matki i wyjdzie z kuchni, wyraźnie poruszona. Barbara zostanie z poczuciem bezradności: z jednej strony chce ochronić córkę przed kolejnym cierpieniem, z drugiej nie chce przekreślać małżeństwa Rogowskich bez wysłuchania Artura.
W 1947 odcinku „M jak miłość” konflikt nie rozstrzygnie się jednym zdaniem. Marysia będzie musiała zdecydować, czy chce dopuścić męża do rozmowy, a Barbara może jedynie przedstawić swoją prośbę. Dla Rogowskiej ważne będzie to, że zdrada nie jest pierwszym kryzysem w tym małżeństwie. Dlatego sama deklaracja Artura, że chce naprawić sytuację, nie wystarczy, by odzyskał jej zaufanie.









