Finał sezonu "M jak miłość" pokaże kobietę, która sprowadzi największe zagrożenie na Natalkę i Mikołaja. Daria, była ukochana Lipińskiego, pojawi się pod jego domem z bronią. To nie będzie przypadkowe spotkanie ani kolejna kłótnia z przeszłości.
Natalka zobaczy napastniczkę i spróbuje ją obezwładnić. W 1936 odcinku policjantka rzuci się na Darię, ale walka nie skończy się łatwym zwycięstwem.
Daria wróci tam, gdzie będzie Mikołaj
Relacja Natalki i Mikołaja w finale sezonu będzie się zacieśniać. Lipiński zaprosi Mostowiakową do siebie, nie przewidując, że spotkanie zacznie się od dramatycznego zagrożenia.
Pod domem pojawi się Daria. Źródło przedstawia ją jako byłą ukochaną Mikołaja, która wraca do jego życia z bronią i jasnym zamiarem wyrządzenia mu krzywdy.
Natalka zauważy broń i ruszy do walki
Kiedy Natalka dotrze pod dom Mikołaja, zobaczy zbliżającą się postać. Szybko rozpozna, że to Daria i że kobieta trzyma pistolet.
Policjantka nie będzie czekać na rozwój sytuacji. Rzuci się na napastniczkę, spróbuje ją obezwładnić i wezwie wsparcie.
Szarpanina wymknie się spod kontroli
Początkowa przewaga Natalki nie zakończy zagrożenia. Między kobietami dojdzie do ostrej szarpaniny, a Daria nie podda się bez walki.
Właśnie wtedy sytuacja stanie się najbardziej niebezpieczna. Mikołaj wyjrzy zza drzwi i zobaczy dramatyczną scenę, której nie zdąży zatrzymać.
Strzał zostawi finał bez odpowiedzi
W finale sezonu padnie strzał z pistoletu. Źródło nie ujawnia, która z kobiet wyjdzie z tego starcia cało i czy ktoś zostanie śmiertelnie ranny.
Pewne jest tylko to, że Daria stanie się bezpośrednim zagrożeniem dla Natalki. To ona doprowadzi do sceny, która zamknie sezon w momencie największego napięcia.









