Koniec sezonu "M jak miłość" będzie dla Doroty i Bartka nerwowym oczekiwaniem na jedną decyzję. W 1936 odcinku sąd ma rozstrzygnąć, czy Franek zostanie oficjalnie ich synem. Lisieccy kochają chłopca jak własne dziecko, ale do samego końca nie będą wolni od strachu.
Dorota zacznie układać w głowie najgorsze scenariusze, a Bartek będzie próbował ją uspokoić. Od tego orzeczenia zależeć będzie, czy ich rodzina wreszcie stanie się formalnie pełna.
Finał sezonu przyniesie przerwę aż do września
Ostatnim odcinkiem "M jak miłość" przed wakacjami będzie 1936 odcinek, zaplanowany na 25 maja 2026 roku. Po nim widzów czeka przerwa do początku września.
To sprawia, że decyzja sądu w sprawie Franka nabierze jeszcze większego ciężaru. Jeśli wątek zostałby zawieszony, Dorota i Bartek zostaliby z niepewnością na całe lato.
Dorota będzie bała się odmowy
W siedlisku Lisieckich zapanuje nerwowa atmosfera. Sąd będzie miał ogłosić, czy Franek zostanie z Dorotą i Bartkiem na stałe jako ich dziecko.
Dorota zacznie bać się, że jej choroba albo kryminalna przeszłość Bartka mogą wpłynąć na decyzję. Choć pokonała złośliwego guza mózgu, lęk przed utratą Franka wróci ze zdwojoną siłą.
Sąd pozwoli im zostać rodziną
Finał sezonu przyniesie Lisieckim szczęśliwe rozstrzygnięcie. Decyzja sądu będzie dla nich pomyślna i Franek oficjalnie dołączy do rodziny jako ich syn.
To będzie dla Doroty i Bartka moment ogromnej ulgi. Po wszystkich obawach dostaną potwierdzenie, że chłopiec, którego pokochali, zostanie z nimi już nie tylko sercem, ale także formalnie.
Przyjęcie dla Franka stanie się początkiem nowego etapu
Lisieccy uczczą decyzję sądu przyjęciem z tortem dla Franka. Adopcja zostanie pokazana jako symboliczny początek nowego życia chłopca w rodzinie, która traktuje go jak własne dziecko.
Ten szczęśliwy moment nie przekreśli wszystkich późniejszych zagrożeń, ale sam wątek sądowy zakończy się po myśli Doroty i Bartka. Franek w finale sezonu naprawdę stanie się ich synem.









