M jak miłość: Joanna zostanie blisko Artura. Jesienią Marysia może dostać najgorszy cios

Relacja Artura i Joanny nie skończy się razem z obecnym sezonem. Wszystko wskazuje na to, że lekarka zostanie w przychodni na dłużej, a małżeństwo Rogowskich wejdzie w bardzo niebezpieczny etap.

Romans nie wybuchnie od razu

Do finału sezonu widzowie nie dostaną jednoznacznej odpowiedzi, czy Artur zdradzi Marysię z Joanną. Między lekarzami będzie coraz większe napięcie, ale pocałunek nadal pozostanie tylko bliskością, która nie dojdzie do skutku.

To jednak nie oznacza końca problemów. Joanna coraz mocniej poruszy Rogowskiego, a on zacznie zachowywać się tak, jakby obecność nowej lekarki była dla niego czymś więcej niż zawodową znajomością.

Wspólny wyjazd podgrzeje atmosferę

Artur zaproponuje Joannie wyjazd do Krakowa na konferencję medyczną. Taki plan pozwoliłby im znaleźć się daleko od Grabiny, Marysi i wszystkich, którzy mogliby zauważyć zbyt wiele.

Sama propozycja pokaże, że Rogowski nie potrafi już zachować dystansu. Joanna dostanie sygnał, że jej uczucia mogą być odwzajemnione, choć dla małżeństwa Artura to bardzo ryzykowna gra.

Joanna nie zniknie po wakacyjnej przerwie

Aktorka grająca Joannę pokazała zdjęcia z planu u boku Roberta Moskwy, co potwierdza dalszą obecność bohaterki w serialu. To oznacza, że wątek Artura i Joanny będzie rozwijany także jesienią.

Marysia może więc wrócić do kolejnych odcinków z problemem, który dopiero nabierze rozpędu. Jeśli Joanna zostanie w przychodni, Rogowski będzie miał coraz mniej miejsca na udawanie, że nic się między nimi nie dzieje.

Udostępnij