Martyna i Jakub przestaną udawać, że łączy ich wyłącznie przyjaźń. W nowych odcinkach wybiorą się na prawdziwą randkę, a eleganckie stroje bohaterów pokazano już w nagraniu z planu. Dla Wysockiej będzie to szczególnie ważna chwila, ponieważ wcześniej próbowała wycofać się z tej relacji.
Gdy para wreszcie da sobie szansę, nad Jakubem nadal będzie jednak wisiała niewyjaśniona tajemnica Kasi i jego córki.
Martyna nie chciała ponownie zostać zraniona
Wysocka zrozumiała swoje uczucia do Jakuba jeszcze pod koniec poprzedniego sezonu. Początkowo postanowiła jednak zerwać kontakt, ponieważ wiedziała, że Karski nadal nie uwolnił się od uczuć do byłej żony Kasi. Martyna nie zamierzała być dla niego rozwiązaniem zastępczym.
Jej ostrożność wynikała także z wcześniejszej relacji z Marcinem. Po ich rozstaniu detektyw wybrał Kamę, a Martyna długo przeżywała tę decyzję. Tym razem chciała uniknąć sytuacji, w której ponownie zaangażuje się w mężczyznę myślącego o innej kobiecie.
Jakub odpowie na jej uczucia
Karski już wcześniej zaczął mówić o tym, co czuje do Martyny. W nowym sezonie ma w pełni zrozumieć, jak ważna stała się dla niego przyjaciółka, zwłaszcza gdy ta spróbuje się od niego odsunąć. Ich relacja wreszcie wyjdzie poza dotychczasową bliskość.
Potwierdzeniem zmiany będzie wspólna randka. Na nagraniu opublikowanym przez oficjalny profil serialu Jakub występuje w garniturze, a Martyna w eleganckim stroju. Oboje wskazali, że czeka ich wspólne wyjście i nowy etap znajomości.
Sekret ojcostwa może przerwać ich spokój
Dla Martyny randka oznacza szansę na związek, na który długo czekała. Bohaterka chce stworzyć szczęśliwą relację właśnie z Jakubem, a pierwsze wspólne sceny mają pokazać ich radość. Nie wiadomo jednak, jak długo potrwa ten spokojny okres.
Kasia nadal ukrywa, że Jakub jest biologicznym ojcem jej córki. Kiedy prawda o dziecku wyjdzie na jaw, Karski będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami kłamstwa byłej żony. Ten sekret pozostaje więc największym zagrożeniem dla związku, który Martyna i Jakub dopiero zaczną budować.









