Paweł znajdzie się na skraju i w 1926 odcinku podejmie dramatyczną decyzję. Zanim jednak dojdzie do najgorszego, napisze do Marysi kilka słów, które rozbiją widzów na kawałki. Potem wszystko rozegra się już błyskawicznie, a Rogowska będzie walczyła o życie własnego syna.
Paweł nie poradzi sobie po śmierci Franki
Paweł nadal nie będzie umiał odnaleźć się po stracie Franki. Żałoba całkowicie go przygniecie, a powrót do codzienności okaże się dla niego czymś niemal niemożliwym. Nawet świadomość, że gdzieś obok jest jego synek, nie wystarczy, by wyrwać go z ciemności.
Zduński dojdzie do momentu, w którym przestanie widzieć dla siebie jakiekolwiek wyjście. Ból po śmierci żony i poczucie bezradności zaczną go spychać coraz niżej. Właśnie dlatego w 1926 odcinku zdecyduje się na desperacki krok.
Najbardziej przejmujące będzie to, że przed wszystkim pomyśli jeszcze o Marysi. Paweł chwyci za kartkę i długopis, bo uzna, że musi zostawić matce choć kilka słów wyjaśnienia. Te dwa krótkie zdania będą miały znacznie większą siłę niż długi list.
Marysia przeczuje, że dzieje się coś strasznego
Paweł nie zdoła napisać wiele, bo emocje całkowicie odbiorą mu siły. Do Marysi trafi jedynie krótki, poruszający komunikat, który będzie brzmiał jak pożegnanie. Właśnie to sprawi, że widzowie od razu poczują, jak blisko katastrofy znalazł się ten bohater.
Potem Zduński sięgnie po alkohol i leki, a sytuacja wymknie się spod kontroli. Gdy straci przytomność, wszystko będzie wyglądało tak, jakby dla niego naprawdę nie było już ratunku. To ma być jedna z najmocniejszych i najbardziej mrocznych scen tego odcinka.
Marysia niemal w tym samym czasie poczuje, że z jej synem dzieje się coś złego. Złe przeczucie popchnie ją prosto do jego mieszkania i właśnie ten instynkt może okazać się decydujący. Rogowska pojawi się tam dosłownie w ostatniej chwili.
Rogowska uratuje syna w ostatnim momencie
Na miejscu Marysia od razu zobaczy ślady dramatu. Puste opakowania po lekach, butelki po alkoholu i koperta zaadresowana do niej nie zostawią żadnych złudzeń. W jednej chwili zrozumie, że jej najgorszy lęk właśnie się spełnił.
Przerażona matka pobiegnie do sypialni i zobaczy nieprzytomnego Pawła. Nie będzie już miejsca na wahanie ani na rozpacz, bo liczyć się zacznie tylko ratunek. Marysia natychmiast wezwie pomoc i zrobi wszystko, by wyrwać syna ze śmierci.
Choć życie Pawła uda się ocalić, po tym wydarzeniu nic nie będzie już takie samo. Marysia zrozumie, że nie może zostawić go samego nawet na chwilę, a cała rodzina stanie przed jeszcze trudniejszą walką niż dotąd. W 1926 odcinku ten wątek zapowiada się jak prawdziwy emocjonalny cios.









