M jak miłość, odc. 1926: Paweł pożegna się z życiem! Rodzina nie będzie gotowa na taki cios

Paweł będzie już tak głęboko pogrążony w rozpaczy po stracie Franki, że przestanie widzieć jakikolwiek sens dalszego życia. Zanim dojdzie do tragedii, pojedzie jeszcze na jej grób i powie coś, co zabrzmi jak ostateczne pożegnanie. Potem wróci do mieszkania, napisze list do matki i wykona ruch, po którym rodzina może już nigdy się nie podnieść.

Paweł coraz bardziej pogrąży się po śmierci Franki

Mijające miesiące po śmierci Franki wcale nie przyniosą Pawłowi żadnej ulgi. Zduński stanie się wrakiem człowieka, odetnie się od bliskich i nawet od własnego syna. Zamiast wracać do życia, będzie coraz mocniej zapadał się w żałobę i samotność.

W 1926 odcinku stanie się jasne, że to już nie jest tylko smutek, ale pełne załamanie. Paweł ukryje się z dala od rodziny i zacznie żyć tak, jakby nic poza wspomnieniami o France nie miało już dla niego znaczenia. To właśnie wtedy pojawi się realne zagrożenie, że przestanie walczyć o siebie.

Najbardziej przejmujący będzie moment przy grobie Franki. Paweł da zmarłej żonie do zrozumienia, że wkrótce znów będą razem, a te słowa zabrzmią jak zapowiedź najgorszego. Dla widzów będzie to jasny sygnał, że zbliża się tragedia.

Ostatni telefon do Piotrka niczego już nie zmieni

Zaraz po tej scenie Paweł zadzwoni jeszcze do Piotrka. Niby zapowie, że wróci do rodziny i do Antosia, ale w rzeczywistości będzie to tylko ostatni kontakt przed dramatem. Ta rozmowa nabierze ciężaru dopiero wtedy, gdy stanie się jasne, co planował od początku.

Potem Paweł zacznie pić i jeszcze mocniej odpłynie w świat wspomnień o France. W jego głowie wszystko zacznie układać się wokół jednej myśli, że tylko przy niej znów może poczuć spokój. Właśnie to popchnie go do ostatecznego kroku.

Najgorsze dopiero nastąpi po powrocie do mieszkania w Warszawie. Tam wspomnienia wspólnego życia uderzą w niego z pełną siłą i całkowicie odbiorą mu resztki odporności. Każdy drobiazg związany z Franką będzie działał jak kolejny cios.

List do Marysi i dramatyczny finał w mieszkaniu

Pod wpływem emocji Paweł sięgnie po alkohol i połączy go z lekami nasennymi. Zanim jednak straci przytomność, zdąży jeszcze napisać list do Marysi. To właśnie ten list stanie się najbardziej bolesnym śladem po jego desperackiej decyzji.

Chwilę później Paweł osunie się na podłogę, na ulubiony sweter Franki, z którym wiąże tyle wspomnień. Ta scena ma być jednym z najmocniejszych momentów sezonu, bo pokaże go całkowicie pokonanego przez ból. W takim stanie znajdzie go później Marysia.

Rodzina nie będzie gotowa na taki cios, bo nikt nie przypuszczał, że wszystko zaszło aż tak daleko. Jeśli Paweł przeżyje, dla bliskich zacznie się walka o jego życie w zupełnie nowym sensie. A jeśli nie, 1926 odcinek zostawi po sobie ranę, której nie da się już łatwo zabliźnić.

Udostępnij