M jak miłość, odc. 1927: Paweł spróbuje odzyskać Antosia. Ostatnia prośba Franki wróci w najtrudniejszej chwili

Powrót do Grabiny nie przyniesie Pawłowi ulgi od razu. Syn będzie płakał przy ojcu, Agnes okaże się dla niego bezpieczniejsza, a wspomnienie Franki zmusi Zduńskiego do pierwszego kroku.

Ojcostwo okaże się dla Pawła bolesną próbą

Paweł wróci do rodzinnego domu po dramatycznych wydarzeniach, ale nadal będzie pogrążony w żałobie. Bliscy zadbają o spokój, jednak kontakt z Antosiem szybko pokaże, jak głęboka jest rana.

Chłopiec rozpłacze się przy ojcu, bo po miesiącach rozłąki nie będzie czuł się przy nim pewnie. Zduński zacznie obwiniać się, że zawiódł własne dziecko.

Agnes pomoże mu zrozumieć syna

Agnes będzie przy Antosiu spokojna, czuła i cierpliwa. Paweł zobaczy, że to właśnie ona potrafi ukoić chłopca, gdy jemu samemu brakuje siły i pewności.

Dobre rady córki Artura zaczną do niego docierać dopiero po czasie. Wieczorem Zduński przyjdzie po syna i spróbuje przejąć odpowiedzialność, której tak bardzo się bał.

Franka przypomni mu o najważniejszym obowiązku

Wątek Franki wróci do Pawła jak wyrzut sumienia i jednocześnie ostatnie wezwanie do życia. Nieżyjąca żona będzie obecna w jego snach i myślach, gdy będzie musiał zdecydować, czy zawalczy o siebie.

Najważniejszy stanie się Antoś. To dla niego Paweł ma znaleźć siłę, bo syn nie może stracić obojga rodziców, nawet jeśli ojciec wciąż nie umie pogodzić się ze śmiercią ukochanej.

Udostępnij