M jak miłość, odc. 1929: Olek wypowie wojnę nowemu szefowi. W klinice polecą naprawdę ostre słowa

W klinice zrobi się duszno od emocji. Sowiński dorzuci lekarzom kolejny obowiązek, a Olek nie zamierza milczeć, gdy absurdalna decyzja uderzy w cały zespół.

Nowy porządek w klinice uderzy w lekarzy

Sowiński wprowadzi w klinice kolejną zasadę, która zamiast usprawnić pracę tylko dołoży lekarzom obowiązków. Chodzi o codzienne, szczegółowe raportowanie, czyli papierologię w chwili, gdy personel i tak ma pełne ręce roboty.

Najmocniej odczuje to Olek, bo jako ordynator będzie musiał pilnować pacjentów, zespołu i nowych wymagań przełożonego. Chodakowski szybko uzna, że dyrektor administracyjny przekroczył granicę.

Chodakowski przestanie gryźć się w język

Olek nie będzie udawał, że nic się nie stało. Od razu skonfrontuje się z Sowińskim i jasno pokaże, że nie zgadza się na dokładanie lekarzom pracy bez sensownego powodu.

Sowiński nie przyjmie jego argumentów. Zamiast wycofać się z decyzji, zacznie bronić własnego pomysłu, co doprowadzi do jeszcze ostrzejszej wymiany zdań.

Konflikt z Aleksandrem dopiero się rozkręci

To nie będzie zwykła sprzeczka w gabinecie. Chodakowski poczuje, że nowy dyrektor działa przeciwko klinice, a Aleksander nie zamierza ustąpić tylko dlatego, że ordynator podniesie głos.

Po tej rozmowie napięcie między nimi jeszcze wzrośnie. Sowiński może zacząć odpowiadać za plecami Olka, więc w klinice szykuje się konflikt, który szybko odbije się na wszystkich pracownikach.

Udostępnij