Finał sezonu "M jak miłość" przyniesie Lisieckim jedną z najbardziej poruszających scen. Dorota i Bartek staną przed decyzją sądu w sprawie adopcji Franka, a napięcie będzie ogromne. W tle wrócą lęki związane z chorobą Doroty i dawną przeszłością Bartka, które mogłyby zaważyć na ocenie rodziny.
Najważniejszy moment wydarzy się tuż przed ogłoszeniem decyzji. Bartek powie Frankowi słowa, które pozwolą chłopcu uwierzyć, że naprawdę jest dla niego kimś najbliższym, a nie tylko dzieckiem, o które walczy Dorota.
Lisieccy będą drżeć przed rozprawą adopcyjną
W 1936 odcinku "M jak miłość" Dorota od rana będzie bardzo zdenerwowana. Razem z Bartkiem przeszła długą drogę, ale przed rozprawą adopcyjną powrócą najgorsze obawy. Jej ciężka choroba i dawne problemy Lisieckiego z prawem mogą wciąż ciążyć nad decyzją sądu.
Stawka będzie ogromna, bo chodzi o przyszłość Franka. Chłopiec od dawna żyje blisko Doroty i Bartka, ale formalne rozstrzygnięcie ma nadać temu układowi zupełnie inny ciężar. Każda minuta oczekiwania będzie więc dla nich próbą nerwów.
Franek nie był pewien uczuć Bartka
Przez długi czas Franek miał poczucie, że to Dorocie bardziej zależy na stworzeniu z nim rodziny. Bartek opiekował się nim i wspierał go na kolejnych etapach, ale chłopiec nie miał pełnej pewności, czy Lisiecki naprawdę traktuje go jak syna. Właśnie dlatego słowa Bartka przed decyzją sądu będą tak ważne.
Lisiecki da Frankowi do zrozumienia, że ich więź nie zależy wyłącznie od dokumentów. Dla chłopca będzie to przełom, bo usłyszy potwierdzenie, którego potrzebował od dawna. Nie chodzi już tylko o opiekę, lecz o prawdziwe przyjęcie do rodziny.
Decyzja sądu przyniesie im upragniony spokój
Finał sezonu przyniesie Lisieckim szczęśliwe rozstrzygnięcie. Sąd przychyli się do ich prośby, a Franek oficjalnie stanie się częścią rodziny Doroty i Bartka. Po długiej walce o adopcję ta decyzja zdejmie z nich ogromny ciężar.
W siedlisku zapanuje radość, bo Dorota i Bartek będą chcieli świętować z chłopcem ten moment. Dla Franka będzie to znak, że od teraz ma dom i ludzi, którzy nie zamierzają go opuścić. Dla Bartka będzie to także symboliczny dowód, jak bardzo zmienił się jego stosunek do chłopca.
Bartek sam zrozumie jak bardzo pokochał Franka
Początkowo Lisiecki podchodził do całej sytuacji z większym dystansem niż Dorota. Z czasem jednak więź z Frankiem stała się dla niego czymś znacznie głębszym. W finale sezonu ta zmiana wybrzmi najmocniej właśnie w jego zachowaniu wobec chłopca.
Przełom w ich relacji nie będzie polegał tylko na decyzji sądu. Najważniejsze okaże się to, że Franek poczuje się naprawdę wybrany przez Bartka. Dokumenty przypieczętują adopcję, ale emocjonalna rodzina powstanie chwilę wcześniej, gdy Lisiecki da mu pewność, na którą chłopiec czekał.









