M jak miłość, odc. 1936: Judyta obroni Artura przed Agnes i przeoczy najgorszą zmianę

W finale sezonu "M jak miłość" Agnes znów wybuchnie po rozmowie z Basią, ale tym razem nie dostanie od Judyty takiego wsparcia, jakiego mogłaby się spodziewać. Rotke będzie wściekła, bo nawet jej siostra z Hamburga wyczuje, że z Arturem dzieje się coś niedobrego. Judyta usłyszy te pretensje, lecz zareaguje inaczej niż wcześniej.

Kosowska stanie po stronie Rogowskiego, bo po ich ostatniej rozmowie zauważy zmianę w jego zachowaniu wobec Joanny. Problem w tym, że skupi się na jednym fragmencie sprawy i przeoczy chłód Artura wobec własnej rodziny.

Basia wyczuje problem z daleka

W 1936 odcinku "M jak miłość" Agnes porozmawia z Basią, która przebywa w Hamburgu. Córka Marysi i Artura zauważy, że ojciec zachowuje się inaczej i przestaje być wobec niej taki jak zwykle. Rotke nie zdradzi siostrze prawdy o Joannie, ale sama nie przejdzie nad tą rozmową do porządku.

Po telefonie Agnes głośno skomentuje zachowanie Artura. Judyta będzie temu słuchać i zobaczy, że Rotke mimo złości nie wydała ojca przed Basią. To ustawi ich kolejną rozmowę inaczej niż wcześniejsze skargi Agnes na Rogowskiego.

Judyta spojrzy na Artura przez pryzmat Joanny

Tym razem Agnes nie będzie mogła liczyć na pełne poparcie Kosowskiej. Judyta stanie w obronie Artura, bo po ich ostatniej interwencji zauważy, że Rogowski rzeczywiście się zmienił. Dla niej najważniejsze będzie to, że zaczął trzymać Joannę na dystans.

Psychoterapeutka oceni więc sytuację z perspektywy celu, który sama chciała osiągnąć. Jeśli Artur odsuwa się od Dobrzańskiej, może wyglądać na to, że próbuje ratować małżeństwo z Marysią. Tyle że ta zmiana nie będzie tak prosta, jak Judyta chciałaby wierzyć.

Bliscy zobaczą inny problem niż Kosowska

Zmianę w zachowaniu Artura zauważą także Basia, Agnes, Marysia i Barbara. Dla nich nie będzie to tylko kwestia dystansu wobec Joanny. Rogowski stanie się nieobecny, przygaszony i chłodniejszy wobec najbliższych, a to zacznie budzić niepokój w domu.

Judyta skupi się jednak na tym, że Artur próbuje odsunąć Dobrzańską. Przez to może nie dostrzec, że jego wewnętrzne rozdarcie nie znika, tylko przenosi się na rodzinę. To właśnie ten błąd sprawi, że jej obrona Rogowskiego będzie tak gorzka.

Finał pokaże że Judyta źle odczytała sygnały

Ostatecznie Artur i tak się złamie. W finale sezonu zdradzi Marysię z Joanną, a prawdę wyczuje jego żona i zobaczy córka. Kosowska, która wcześniej chciała powstrzymać go przed katastrofą, nie uchwyci momentu, w którym sprawy wymkną się spod kontroli.

Najbardziej bolesne będzie to, że Judyta zacznie bronić Artura akurat wtedy, gdy jego zachowanie powinno wzbudzać jeszcze większy alarm. Agnes będzie miała rację, że z ojcem dzieje się coś złego, nawet jeśli nie powie Basi wszystkiego. Finał udowodni, że pozorna poprawa Rogowskiego była tylko częścią większego kryzysu.

Udostępnij