Agnes stała się jedną z najważniejszych osób w życiu małego Antosia, ale Paweł zacznie obawiać się skutków ich bliskości. Zduński docenia pomoc przyjaciółki i widzi jej troskę o syna, jednak uzna, że ta więź zaszła zbyt daleko. Nie będzie chciał, aby dziecko zaczęło traktować Agnes jak swoją mamę.
W nowych odcinkach ograniczy jej obecność przy Antosiu, a ta decyzja zmusi kobietę do zmierzenia się także z własnymi uczuciami do Pawła.
Agnes zajęła się Antosiem jak najbliższa osoba
Silną więź lekarki z chłopcem było widać już wtedy, gdy Antoś zachorował. Agnes przyjechała do Grabiny i zaopiekowała się nim nie tylko jako pediatra, lecz także jako troskliwa ciocia. Rozstanie z dzieckiem było dla niej trudne, a Paweł nie od razu poinformował ją o chorobie syna.
W kolejnym sezonie ich relacja stanie się jeszcze bliższa. Agnes sama nie może mieć dzieci, dlatego obecność Antosia nabrała dla niej szczególnego znaczenia. Paweł dostrzeże jednak, że przyjaciółka coraz mocniej angażuje się w życie jego rodziny.
Paweł będzie chronił syna przed kolejnym rozstaniem
Zduński dojdzie do wniosku, że powinien zareagować, zanim Antoś zacznie widzieć w Agnes zastępczą mamę. Paweł nie tworzy z nią związku, więc uzna, że dalsze zacieśnianie tej relacji może skończyć się dla dziecka bolesnym rozstaniem. Wdzięczność za wsparcie nie powstrzyma go przed wyznaczeniem wyraźnej granicy.
Sytuację zmieni także pojawienie się innej kobiety, której Paweł powierzy opiekę nad synem. Zanim jednak nowa opiekunka wejdzie do ich codzienności, Agnes będzie musiała zaakceptować, że Zduński chce ograniczyć jej kontakty z Antosiem.
Agnes zrozumie, że chce od Pawła więcej
Agnes początkowo nie pogodzi się z decyzją przyjaciela. Z czasem ma jednak dostrzec, że przekroczyła granice i oczekuje od Pawła czegoś, czego on nie jest gotowy jej dać. Ich bliskość może więc okazać się jednostronna.
Paweł pozostaje przekonany, że żadna kobieta nie zastąpi mu zmarłej Franki. Odsunięcie Agnes od Antosia będzie zatem nie tylko decyzją dotyczącą dziecka, ale również jasnym sygnałem, jak Zduński widzi ich relację.









