M jak miłość: Walat znów spowoduje wypadek. Paweł zrobi wszystko, by trafił do więzienia

Dominik Walat złamie sądowy zakaz i ponownie usiądzie za kierownicą. Tym razem przesiądzie się z quada do sportowego samochodu, a jego brawurowa jazda zakończy się kolejnym poważnym wypadkiem w Grabinie. Policja zatrzyma sprawcę, lecz do działania wkroczy również Paweł.

Wdowiec nie zapomniał, że wcześniejszy wypadek Walata zapoczątkował tragedię Franki, dlatego będzie chciał doprowadzić do jego osadzenia w więzieniu.

Pierwszy wypadek doprowadził do śmierci Franki

Walat szalał na quadzie i spowodował zdarzenie, w którym Franka została ciężko ranna. Chirurg w szpitalu w Gródku uratował jej życie, opanowując krwotok i zabezpieczając uszkodzoną aortę. Kilka miesięcy później pojawiły się jednak poważne powikłania po tamtej operacji.

Badania wykazały tętniakowe poszerzenie aorty. Podczas drugiego zabiegu tętniak pękł, a Franka zmarła. W serialowej rzeczywistości stało się to 15 lipca 2025 roku.

Wyrok nie powstrzymał Dominika

Sprawca stanął przed sądem, ale nie trafił do więzienia. Otrzymał dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu, 300 godzin prac społecznych oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. W nowym sezonie zignoruje ostatni z tych punktów wyroku.

Dominik zacznie jeździć sportowym autem po drogach Grabiny. Jego brawura ponownie doprowadzi do wypadku, po którym zatrzymają go Natalka i Rafał. Na razie nie wiadomo, kto tym razem ucierpi.

Paweł będzie domagał się więzienia

Wiadomość o kolejnym zdarzeniu wywoła zdecydowaną reakcję Pawła. Zduński postanowi doprowadzić do tego, aby człowiek odpowiedzialny za wypadek Franki nie uniknął już bezwzględnej kary. W jego działania zaangażują się także policjanci.

Ta walka nie cofnie śmierci żony i nie przyniesie Pawłowi pełnego ukojenia. Zduński będzie jednak przekonany, że Walat musi zostać powstrzymany, zanim jego jazda doprowadzi do śmierci kolejnej osoby.

Udostępnij