W 1946 odcinku „M jak miłość” Artur (Robert Moskwa) spotka się z Joanną (Dominika Sakowicz) już po tym, jak Marysia (Małgorzata Pieńkowska) odkryje ich romans. Dobrzańska przyjdzie na spotkanie pełna nadziei, że po ujawnieniu prawdy Rogowski wreszcie przestanie się wahać. Szybko okaże się jednak, że Artur nie przyjechał do niej po to, by zaczynać wspólne życie. Lekarz wyzna Joannie miłość, ale jednocześnie powie, że nie może odejść od żony. To będzie ich ostatnie pożegnanie.
Artur spotka się z Joanną po odkryciu romansu przez Marysię
W 1946 odcinku „M jak miłość” Artur zdecyduje się na rozmowę z Joanną w najgorszym możliwym momencie. Marysia będzie już znała prawdę o zdradzie. Wcześniej przyłapie męża z Dobrzańską i nie pozwoli mu spokojnie wytłumaczyć tego, co zobaczyła. Rogowska nie będzie gotowa na rozmowę, o którą Artur zacznie zabiegać po ujawnieniu romansu.
Sytuacja stanie się dla niego tym trudniejsza, że Marysia po odkryciu zdrady odsunie się od męża. Nie będzie chciała słuchać jego wyjaśnień, a potem na pewien czas zniknie z domu. Artur zostanie więc z niepewnością i świadomością, że stracił kontrolę nad tym, co próbował ukrywać przed rodziną.
Marysia wróci dopiero w dniu ślubu Natalki (Dominika Suchecka). Wtedy obieca Arturowi, że porozmawiają wieczorem. Dla Rogowskiego będzie to znak, że dostanie szansę na wyjaśnienie żonie swojego zachowania. Zanim jednak stanie z Marysią twarzą w twarz, postanowi spotkać się jeszcze z Joanną.
Joanna uwierzy, że nic już nie stoi im na przeszkodzie
Joanna pojawi się na spotkaniu z zupełnie innym nastawieniem niż Artur. Po tym, jak Marysia odkryje romans, Dobrzańska uzna, że najtrudniejsza część ich tajemnicy jest już za nimi. Skoro prawda wyszła na jaw, będzie przekonana, że Artur nie będzie musiał dalej ukrywać ich relacji.
To dlatego w 1946 odcinku „M jak miłość” Joanna przybiegnie do Rogowskiego pełna nadziei. Po dramatycznym odkryciu zdrady przez Marysię wcześniej ucieknie i zostawi Artura samego, ale na kolejne spotkanie przyjdzie niemal jak do człowieka, z którym może wreszcie zacząć wspólną przyszłość.
Dobrzańska rzuci się Arturowi w ramiona. Rogowski początkowo odwzajemni ten gest. Nie będzie więc zachowywał się jak człowiek całkowicie obojętny. Między nimi nadal będą emocje, a Artur sam przyzna później, że kocha Joannę. Właśnie dlatego ta rozmowa będzie dla niej tak bolesna.
Rogowski powie Joannie, że wybiera Marysię
Po krótkiej chwili Artur przypomni sobie, po co naprawdę przyjechał na spotkanie. Nie będzie chciał dawać Joannie nadziei na dalszy ciąg romansu. W 1946 odcinku „M jak miłość” jasno powie Dobrzańskiej, że to ich ostatnie spotkanie. Nie przyjedzie po kolejną schadzkę ani po obietnicę wspólnej przyszłości. Przyjedzie się pożegnać.
Rogowski wyzna Joannie, że nie może odejść od Marysi. To będzie dla Dobrzańskiej wyjątkowo trudne, bo Artur nie zaprzeczy uczuciu, które ich połączyło. Powie wprost, że ją kocha, ale zaraz potem postawi granicę. Wybierze żonę, choć jego słowa pokażą, że nie będzie to dla niego emocjonalnie prosta decyzja.
„Przyjechałem się pożegnać… Nie mogę… odejść od Marysi… Kocham cię, ale… widzimy się dzisiaj ostatni raz i… tym razem dotrzymam słowa… Przepraszam” — usłyszy Joanna od Artura.
Te słowa odbiorą jej nadzieję, z którą przyszła na spotkanie. Dobrzańska liczyła, że po ujawnieniu romansu będą mogli przestać się chować. Tymczasem Artur potraktuje odkrycie zdrady jako granicę, po której musi zakończyć relację z kochanką.
Joanna zostanie sama po ostatnim pożegnaniu
Decyzja Artura zrani Joannę. Dobrzańska usłyszy, że jest kochana, ale nie wybrana. Rogowski nie będzie próbował udawać, że nic do niej nie czuje. Nie będzie też jednak gotów zostawić Marysi i zbudować życia z Joanną.
Po wypowiedzeniu najważniejszych słów Artur odwróci się i odejdzie. Nie będzie przedłużał rozmowy ani dawał Dobrzańskiej miejsca na przekonywanie go do zmiany decyzji. Sam również z trudem opanuje emocje. Rozstanie będzie go kosztowało bardzo dużo, a jednak nie wycofa się z tego, co postanowił.
Joanna pogrąży się w rozpaczy. Będzie patrzyła za odchodzącym Arturem, ale Rogowski nie wróci. Wsiądzie do samochodu i odjedzie, zostawiając ją samą. Ten finał pokaże, że lekarz naprawdę zamierza dotrzymać słowa i zakończyć romans, choć uczucie do Dobrzańskiej wcale nie zniknie z dnia na dzień.
W 1946 odcinku „M jak miłość” ostatnie spotkanie Artura i Joanny będzie więc pożegnaniem pełnym emocji. Ona przyjdzie z wiarą, że mogą wreszcie być razem. On przyjedzie z decyzją, że musi wybrać Marysię. Po tej rozmowie Dobrzańska zostanie zraniona i samotna, a Rogowski odjedzie z poczuciem, że zamknął romans, który zniszczył zaufanie w jego małżeństwie.









