Julia dowie się o ostrzale szpitala, do którego pojechał Dima. W 1944 odcinku „M jak miłość” wiadomość dotrze do niej podczas wizyty na Deszczowej. Przez pewien czas nie będzie mogła skontaktować się z mężem i sprawdzić, czy ocalał.
Telefon przerwie spotkanie ze Zduńskimi
Malicka przyjedzie do Polski z Nadią (Mira Fareniuk) i małą Ulą. Spotka się z Magdą (Anna Mucha), która zabierze ją do Kingi i Piotrka.
Tam zadzwoni przyjaciel Dimy. Poinformuje Julię, że szpital przy froncie został zaatakowany przez drony. Zawali się jedno ze skrzydeł budynku.
Kinga (Katarzyna Cichopek) zaproponuje pomoc, ale Julia nie będzie jeszcze wiedziała, co można zrobić. Poprosi natomiast, żeby nie mówić o sytuacji Nadii. Sama zacznie próbować dodzwonić się do męża.
Dima odezwie się po okresie niepewności
Telefon lekarza pozostanie nieaktywny. Bliscy będą czekać z Julią, która nie uzyska od razu informacji o jego losie.
Ostatecznie Dima oddzwoni i potwierdzi, że przeżył atak. To ważny finał zapowiedzianej sceny: obawa o jego śmierć nie zakończy się wiadomością o zgonie.
Dla Magdy wydarzenia na Deszczowej staną się bezpośrednim świadectwem strachu, o którym Julia wcześniej jej opowiadała. Wizyta w Polsce nie odetnie Malickiej od zagrożeń związanych z pracą męża.









