Agnes nie pozwoli ojcu udawać, że nic się nie stało
W 1947 odcinku „M jak miłość” Agnes spróbuje przemówić Arturowi do rozumu. Po wyprowadzce z domu Mostowiaków Rogowski przez kilka dni nie będzie się z nią kontaktował. Córka będzie dzwoniła, ale ojciec nie odbierze. Kiedy w końcu pojawi się w przychodni, Agnes zauważy, że nie potrafi zachowywać się tak, jakby jego małżeństwo i romans z Joanną nie miały żadnego znaczenia.
Artur będzie wyraźnie przybity. Agnes nie będzie jednak wiedziała, czy bardziej cierpi z powodu rozstania z Marysią, czy z Joanną. Kiedy zobaczy, że ojciec ukrywa telefon i zdjęcie, a na ekranie pojawia się połączenie od kochanki, uzna, że nie odciął się od niej tak, jak powinien. To utwierdzi ją w przekonaniu, że same deklaracje nie wystarczą.
Córka podpowie Arturowi, jak może odzyskać Marysię
Agnes przedstawi ojcu bardzo konkretną radę: jeśli naprawdę chce odzyskać Marysię, powinien codziennie stać pod jej drzwiami i błagać o wybaczenie. Nie będzie to obietnica, że taki gest naprawi małżeństwo. Raczej sposób, by Artur zrozumiał, jak wiele będzie musiał zrobić, zanim żona w ogóle rozważy rozmowę.
W jej słowach znajdzie się też wyrzut. Artur nie może oczekiwać, że Marysia szybko zapomni o zdradzie tylko dlatego, że on sam źle znosi rozłąkę. To on doprowadził do kryzysu i to on powinien wziąć odpowiedzialność za konsekwencje. Agnes zobaczy, że ojciec cierpi, ale nie będzie chciała usprawiedliwiać jego decyzji.
Dobra rada nie zmieni uczuć Rogowskiego
Największym problemem Artura pozostanie to, że jego emocje nie są tak jednoznaczne, jak chciałby przedstawić Marysi. Wciąż kocha Joannę, a rozstanie z nią również jest dla niego bolesne. Agnes może wskazać mu drogę do próby naprawienia relacji z żoną, ale nie podejmie za niego decyzji ani nie sprawi, że uczucia do kochanki znikną.
Rozmowa w przychodni pokaże, że nawet córka nie będzie już traktowała jego postępowania pobłażliwie. Agnes chce, by ojciec przestał unikać odpowiedzialności i zrozumiał, że odzyskanie Marysi wymaga szczerości. Jeżeli Artur będzie składał żonie obietnice, których nie potrafi dotrzymać, jego starania mogą tylko pogłębić jej krzywdę.









