Pomoc udzielona byłej więźniarce ściągnie do siedliska jej agresywnego męża. W 1950 odcinku „M jak miłość” Magda przyjmie Elżbietę w pustym domu Doroty i Bartka, bo schroniska dla kobiet nie będą miały wolnych miejsc. Nie będzie jeszcze wiedziała, że jest w ciąży. Kiedy Robert odnajdzie żonę i zacznie dobijać się do drzwi, Budzyńska wezwie policję i spróbuje ochronić przerażoną kobietę. Na miejsce dotrą Andrzej, funkcjonariusze i ksiądz Grzegorz.
Elżbieta poprosi Magdę o pomoc
Magda prowadzi fundację wspierającą kobiety i właśnie do niej zwróci się Elżbieta. Kobieta niedawno wyszła z więzienia i ukrywa się przed mężem, bo obawia się jego agresji. Najpierw zaczepi Magdę na ulicy, a potem nieoczekiwanie zakradnie się do jej samochodu. Taka sytuacja przestraszy Budzyńską, która nie będzie od razu wiedziała, czego może się spodziewać po nieznajomej.
Wkrótce zrozumie jednak, że Elżbieta nie chce jej skrzywdzić, tylko szuka bezpiecznego miejsca. Schroniska dla potrzebujących kobiet okażą się zajęte. Magda zdecyduje więc, że zawiezie ją do siedliska w Grabinie. Dom Doroty i Bartka będzie akurat pusty, ponieważ Lisieccy wyjadą. Dla Elżbiety będzie to szansa, by choć przez chwilę odetchnąć bez obawy, że mąż ją znajdzie.
Historia Elżbiety wyjaśni, dlaczego trafiła do więzienia
Gdy poczuje się bezpieczniej, Elżbieta opowie Magdzie o swoim małżeństwie. Jej mąż Robert nie zawsze zachowywał się w ten sposób. Kobieta wspomni, że kiedyś dobrze im się układało i naprawdę go kochała. Sytuacja zmieniła się, gdy Robert zaczął coraz więcej pić. Alkohol odmienił jego zachowanie i doprowadził do przemocy.
Podczas jednego z powrotów męża w stanie upojenia Elżbieta obawiała się, że znów ją uderzy. Chwyciła za nóż i zraniła Roberta. Mężczyzna przeżył, ale kobieta została skazana za przekroczenie granic obrony koniecznej i spędziła w więzieniu trzy lata. Po wyjściu na wolność nie miała dokąd pójść. Ucieczka przed mężem stała się dla niej próbą ochrony własnego bezpieczeństwa.
Magda nie zbagatelizuje jej opowieści. Zapewni Elżbietę, że siedlisko jest bezpiecznym miejscem i że dom ma monitoring. Nie będzie jednak mogła zagwarantować, że Robert nie dowie się, gdzie ukrywa się żona.
Robert odnajdzie żonę i zacznie dobijać się do drzwi
Po kilku godzinach w Grabinie Robert zjawi się pod siedliskiem. Mąż Elżbiety odnajdzie ją i zacznie wołać, by otworzyła. Kobieta natychmiast rozpozna jego głos i spanikuje. Będzie błagała Magdę, żeby nie wpuszczała Roberta, przekonana, że może jej zrobić krzywdę.
Budzyńska sięgnie po telefon i wezwie policję. Spróbuje jednocześnie uspokoić Elżbietę i nakazać Robertowi odejście od drzwi. Powie mu, że funkcjonariusze są już w drodze, oraz ostrzeże, że jedzie tam także jej mąż. Magda będzie chciała osłonić podopieczną, nie wiedząc jeszcze, że sama spodziewa się dziecka. Napastnik będzie domagał się rozmowy z żoną, ale jego słowa nie przekonają przestraszonej kobiety.
Andrzej i policja przyjadą do siedliska
Andrzej dotrze na miejsce i przepłoszy Roberta. Niedługo potem w siedlisku pojawią się policjanci — Natalka i Rafał. Sporządzą notatkę z interwencji, ale nie zdołają zatrzymać mężczyzny. Funkcjonariuszka uprzedzi Magdę i Andrzeja, żeby dzwonili, jeśli wydarzy się coś niepokojącego. Budzyńscy nie będą pewni, czy Robert rzeczywiście nie wróci.
W trakcie policyjnej interwencji przybędzie też ksiądz Grzegorz. Przyprowadzi ze sobą Roberta i wyjaśni, że skontaktował się z księdzem Arkiem z Warszawy. Duchowny prowadzi grupę Anonimowych Alkoholików i potwierdzi, że Robert od dwóch lat regularnie uczestniczy w spotkaniach. Przedstawi go jako niepijącego alkoholika i zasugeruje, że warto dać mu możliwość wyjaśnienia sytuacji.
W 1950 odcinku wydarzenia w siedlisku pokażą, jak ryzykowna okaże się pomoc udzielona Elżbiecie. Magda nie odwróci się od kobiety po wyjściu z więzienia, ale jej decyzja sprowadzi do Grabiny Roberta i wymusi interwencję Andrzeja, policji oraz księdza.









