Werner nie pogodzi się z odejściem Sylwii i pojedzie za nią do Niemiec. W 1950 odcinku „M jak miłość” wyjdzie na jaw, że Adam próbował jeszcze raz przekonać ukochaną do powrotu, ale jego wyprawa zakończyła się porażką. Pani Ola opowie Kamilowi i Anecie, że prawnik ruszył za Kostecką około tygodnia wcześniej. Sylwia ponownie go odrzuciła, a Werner wrócił do Polski jeszcze bardziej załamany.
Werner nie zaakceptuje rozstania
Rozstanie z Sylwią okaże się dla Adama czymś znacznie poważniejszym niż wcześniejsze miłosne niepowodzenia. Prawnik wyobrażał sobie z Kostecką wspólną przyszłość, ale jego zachowanie doprowadziło do kryzysu. Rozmowy o intercyzie i nietaktowne uwagi dotyczące jej planów na przyszłość sprawiły, że Sylwia zdecydowała się odejść i rozpocząć nowe życie za granicą.
Werner będzie próbował radzić sobie z bólem, ale zamiast zaakceptować decyzję Sylwii, zacznie topić smutki w alkoholu. Jego przyjaciele zauważą, że prawnik nie jest sobą. Pani Ola będzie się o niego martwić i starać się mieć go na oku.
Adam pojedzie do Niemiec
W rozmowie z Kamilem i Anitą pani Ola ujawni, że Werner około tydzień wcześniej ruszył za Sylwią. Wsiadł do samochodu i pojechał do Niemiec, licząc, że osobiste spotkanie pozwoli mu jeszcze uratować związek.
Adam będzie chciał przekonać Kostecką, że żałuje swoich błędów. Może mieć nadzieję, że przeprosiny i determinacja wystarczą, by Sylwia zmieniła zdanie. Dla niego wyprawa stanie się ostatnią próbą odzyskania ukochanej.
Sylwia odrzuci Wernera ponownie
Wyjazd nie przyniesie skutku, na jaki liczył Adam. Sylwia nie zgodzi się wrócić do związku i ponownie go odrzuci. Werner wróci więc do Polski bez ukochanej i z jeszcze większym poczuciem porażki.
Pani Ola będzie dostrzegać, że stan Adama się pogarsza. Wcześniej prawnik pił i pojawiał się u przyjaciół w stanie, który budził ich niepokój. Po nieudanej podróży do Niemiec może być mu jeszcze trudniej pogodzić się z rozstaniem.
W 1950 odcinku okaże się, że załamany Werner podjął desperacką próbę, ale decyzja Sylwii pozostaje niezmienna. Sam gest wyjazdu nie naprawił błędów, które doprowadziły do końca ich relacji.









