M jak miłość: Artur pojedzie za Marysią na Mazury i poprosi o kolejną szansę

Artur odnajdzie Marysię na Mazurach i będzie prosił o szansę. Rogowska nie przyjmie przeprosin bez zastrzeżeń.

Artur pojedzie za Marysią na Mazury

Po rozstaniu z Arturem Marysia spróbuje nabrać dystansu i wyjedzie na Mazury. Rogowski nie pozwoli jej jednak spokojnie odciąć się od spraw, które zostawiła w Grabinie. Z czasem uzna, że musi przeprosić żonę osobiście, dlatego pojedzie za nią i będzie próbował doprowadzić do rozmowy.

Artur będzie przekonywał, że zrozumiał, jak poważne konsekwencje ma jego romans z Joanną. Wcześniej bronił kochanki i dawał się wciągnąć w relację, która zraniła Marysię oraz wywołała napięcie w rodzinie. Teraz będzie chciał pokazać, że żałuje i nie zamierza rezygnować z małżeństwa.

Przeprosiny w restauracji nie wystarczą

Artur odnajdzie Marysię w restauracji. Złoży jej przeprosiny i poprosi o jeszcze jedną szansę. Rogowska nie przyjmie jednak jego słów tak, jakby mogły wymazać zdradę. Będzie miała powody, by zachować ostrożność: Artur już wcześniej ją zdradził, a ich małżeństwo raz musiało podnosić się po podobnym kryzysie.

Tym razem Marysia może uznać, że nie ma siły po raz kolejny przechodzić przez ten sam ból. Wysłuchanie męża nie oznacza, że zdecyduje się do niego wrócić. Artur będzie musiał zaakceptować, że przeprosiny nie dają mu prawa do natychmiastowego pojednania.

Rogowski będzie musiał ponieść konsekwencje

Wyjazd Marysi na Mazury stanie się dla Artura okazją do rozmowy, ale nie gwarancją odzyskania żony. Rogowski może zapewniać, że żałuje, lecz dla Marysi ważniejsze będą jego czyny i to, czy potrafi definitywnie zakończyć romans z Joanną. Wcześniejsze wydarzenia pokazały, że jego deklaracje nie zawsze szły w parze z decyzjami.

Spotkanie w restauracji będzie więc próbą, w której to Marysia zachowa kontrolę nad własnym wyborem. Artur przyjedzie z nadzieją na szansę, ona zaś będzie mogła odmówić i nadal potrzebować czasu. Odcinek nie rozwiąże od razu kryzysu Rogowskich, ale pokaże, że mąż nie zamierza łatwo pogodzić się z rozstaniem.

Udostępnij