Elżbieta zobaczy, że Marcin nie jest łatwą zdobyczą, ale to jej nie zatrzyma. W walce o Chodakowskiego pomoże jej przyjaciółka, która zamiast studzić emocje, podsunie pani prezes pomysł na kolejne uderzenie.
Marcin oprze się pierwszym zalotom
Elżbieta Domańska szybko zrozumie, że Marcin nie da się urobić samą pewnością siebie. Chodakowski pozostanie wierny Kamie i będzie próbował trzymać zawodowy dystans. Dla pani prezes będzie to nie tyle porażka, ile wyzwanie.
Nowa szefowa zacznie szukać sposobu, by osłabić opór Marcina. Zobaczy, że zwykły flirt i służbowe preteksty nie wystarczą. Właśnie wtedy w jej historii pojawi się sojuszniczka.
Przyjaciółka zachęci Elżbietę do gry
W kolejnych odcinkach M jak miłość widzowie poznają przyjaciółkę Elżbiety, graną przez Aleksandrę Kisio. To ona wysłucha narzekań Domańskiej na Marcina i nie pozwoli jej się wycofać. Zamiast hamować zapędy pani prezes, zachęci ją do przygotowania nowego planu.
Elżbieta dostanie więc wsparcie w działaniach, które mogą uderzyć w małżeństwo Chodakowskich. Przyjaciółka potraktuje zdobycie Marcina jak zadanie do wykonania. To sprawi, że Kama będzie miała przeciwko sobie nie jedną, lecz dwie zdeterminowane kobiety.
Nowy plan może rozbić spokój Kamy
Im bardziej Marcin będzie próbował zachować dystans, tym mocniej Elżbieta zacznie naciskać. Jej przyjaciółka podsunie jej kierunek, w którym Domańska może pójść dalej niż do tej pory. W tle pozostanie cel: rozbić relację Marcina i Kamy.
Ten wątek ma rozwijać się także w kolejnym sezonie. Oznacza to, że pierwsze odmowy Chodakowskiego nie zakończą problemu. Elżbieta zyska zaplecze, a Kama może dopiero po czasie zorientować się, jak dobrze zaplanowana jest ta gra.









