Kasia wpadnie w pułapkę, którą sama wcześniej pomogła zbudować. Kłamstwo o ojcostwie Zosi da Sowińskiemu przewagę, a jego plan nie zatrzyma się na szantażu.
W nowym sezonie "M jak miłość" Kasia ma zapłacić za ukrywanie prawdy przed Jakubem i Mariuszem. Najbardziej bolesne będzie to, że wsparcie Anety również przestanie wyglądać na pewne.
Sowiński wykorzysta sekret Kasi
Kasia nadal będzie tkwiła w układzie, do którego doprowadził Sowiński. Biznesmen zna prawdę o sfałszowanych wynikach badań DNA i wie, że Jakub jest biologicznym ojcem Zosi. To właśnie ten sekret pozwoli mu naciskać na Kasię.
Nie chodzi już tylko o romans, do którego ją zmusił. Sowiński ma wykorzystać jej strach przed ujawnieniem prawdy Mariuszowi, a potem popchnąć ją jeszcze dalej. Kasia ma zostać wciągnięta w jego zemstę na Olku i całej rodzinie Chodakowskich.
Kłamstwo uderzy w małżeństwo Kasi
Największym obciążeniem dla Kasi pozostanie to, że oszukała dwie osoby naraz. Mariusz żyje w przekonaniu, że Zosia jest jego córką, a Jakub nie wie, że ma dziecko. Jeśli prawda wyjdzie na jaw razem z romansem z Sowińskim, małżeństwo Kasi może się rozsypać.
W tej sytuacji każda kolejna decyzja będzie dla niej coraz bardziej ryzykowna. Sowiński wie, jaką cenę Kasia zapłaci za ujawnienie sekretu, dlatego może ją zmuszać do działań, których sama wcześniej by nie wybrała.
Aneta nie będzie już tarczą
Kasia przez długi czas mogła liczyć na Anetę, ale ten układ też zacznie się chwiać. Aneta nie będzie chciała dalej osłaniać kłamstwa, które uderza w Jakuba i wciąga kolejne osoby w coraz większy dramat.
To zostawi Kasię niemal bez ochrony. Przy niej zostanie Zosia, ale dziecko nie rozwiąże żadnego z problemów, które narosły wokół ojcostwa, szantażu i zdrady Mariusza. W nowym sezonie Kasia przekona się, że ukrywanie prawdy nie zatrzyma konsekwencji.









