Kisielowa wróci w nowym sezonie "M jak miłość" dokładnie tam, gdzie może zrobić największe zamieszanie. Zosia nie będzie mogła patrzeć, jak Natalka kolejny raz odwleka ślub z Adamem, więc postanowi działać po swojemu. Jej pomysł będzie efektowny, ale dla Mostowiakowej może okazać się wyjątkowo niewygodny.
W zapowiedzi nowych odcinków Kisielowa pojawi się z figurkami państwa młodych na tort. Dla niej to sposób na popchnięcie spraw do przodu, dla Natalki kolejny nacisk w chwili, gdy sama nie jest pewna uczuć. W tle cały czas jest Mikołaj.
Natalka po raz kolejny odsunie ślub z Adamem
Natalka już trzykrotnie przełoży termin ślubu z Adamem. Dla otoczenia może to wyglądać jak niezrozumiałe odwlekanie decyzji, ale prawdziwy problem leży głębiej. Mostowiakowa nie będzie pewna, czy naprawdę kocha Karskiego tak, jak powinna przed wejściem w małżeństwo.
Kisielowa nie będzie znała całego ciężaru tych wątpliwości. Z jej perspektywy narzeczeni potrzebują kogoś, kto przestanie patrzeć na ich niezdecydowanie i weźmie sprawy w swoje ręce. To bardzo w jej stylu, ale tym razem konsekwencje mogą być poważniejsze niż zwykła komediowa ingerencja.
Natalka znajdzie się pod presją nie tylko ze strony własnych emocji, ale także ludzi wokół. Adam chce ślubu, część bliskich widzi w nim dobrego partnera, a Kisielowa postanowi dołożyć do tego własny plan. Problem w tym, że w sercu Natalki nadal nie wszystko jest poukładane.
Figurka na torcie stanie się symbolem nacisku
W nowych odcinkach Kisielowa zjawi się w siedlisku Doroty i Bartka z figurkami państwa młodych. Będzie chciała umieścić je na torcie weselnym Natalki i Adama, choć sam ślub wcale nie jest jeszcze pewny. Taki gest ma w sobie humor, ale też bardzo konkretny nacisk.
Dla Zosi to prawdopodobnie będzie sposób na zmobilizowanie narzeczonych. Dla Natalki może to jednak zabrzmieć jak komunikat, że wszyscy już zdecydowali za nią. Skoro ktoś przynosi dekorację na tort, to znaczy, że w jego oczach ślub powinien się po prostu odbyć.
Narzeczeni i gospodarze będą zaskoczeni. Szczególnie mocno zareaguje Natalka, która nie jest gotowa na tak bezpośrednie popychanie jej w stronę ołtarza. Kisielowa może więc trafić w najczulszy punkt całej historii.
Mikołaj nadal będzie problemem dla Adama
Największą przeszkodą w ślubie Natalki i Adama nie jest organizacja wesela, ale Mikołaj. Po finałowej strzelaninie zarówno Natalka, jak i Lipiński przeżyją, a ich relacja nie zostanie definitywnie zamknięta. Mostowiakowa znów spotka się z Mikołajem i padnie w jego ramiona.
To sprawia, że działania Kisielowej nabierają zupełnie innego znaczenia. Zosia będzie próbowała ratować ślub z Adamem, nie wiedząc lub nie rozumiejąc, jak silnie Natalka jest rozdarta. Im bardziej będzie przyspieszać sprawy, tym mocniej może obnażyć problem.
Adam pozostanie formalnym narzeczonym, ale Mikołaj będzie emocjonalnym znakiem zapytania. Nadal nie wiadomo, kogo wybierze Natalka, lecz jej relacja z Lipińskim po wakacjach wciąż będzie żywa. To wystarczy, by każdy weselny gest stał się ryzykowny.
Nawet Kisielowa może nie doprowadzić tego ślubu do końca
Zosia będzie chciała pomóc, lecz może nie rozumieć, że w tej sprawie nie wystarczy dobra wola i figurka na torcie. Ślub Natalki i Adama zależy od decyzji Mostowiakowej, a nie od presji otoczenia. Jeśli Natalka nie będzie pewna miłości, nawet najbardziej energiczna Kisielowa nie załatwi tego za nią.
Dominika Suchecka pokazywała też kadr z planu podpisany panieńskim nazwiskiem bohaterki. To nie jest dowód na zerwanie z Adamem, ale kolejny szczegół, który podsyca wątpliwości fanów. Wokół ślubu robi się coraz więcej znaków zapytania.
Nowy sezon "M jak miłość" pokaże więc Kisielową w roli samozwańczej organizatorki szczęścia Natalki. Tyle że tym razem jej energia może zderzyć się z uczuciami, których nie da się ustawić na torcie obok dekoracyjnych figurek.









