M jak miłość: Marysia po zdradzie Artura nie zostanie sama! U jej boku pojawi się nowy mężczyzna

Marysia Rogowska dostanie w nowym sezonie "M jak miłość" cios, który może ostatecznie zmienić jej małżeństwo. Artur ponownie ją zdradzi, tym razem z Joanną, a potem znów odejdzie do kochanki. Wtedy przy Marysi pojawi się ktoś, kogo widzowie jeszcze nie znają z jej życia.

Do obsady dołączy Marcin Kwaśny, a zdjęcia z planu pokazują jego bohatera blisko Rogowskiej. To wystarczyło, by fani zaczęli mówić o nowym rozdziale dla Marysi. Artur może bardzo szybko zrozumieć, że zdradzona żona nie będzie czekała przy zamkniętych drzwiach.

Marysia znów poczuje ciężar zdrady

Nowy sezon po wakacjach nie oszczędzi Marysi. Rogowska dowie się o romansie Artura z Joanną, choć zanim prawda wyjdzie na jaw, sama zacznie wyczuwać, że w zachowaniu męża coś się zmieniło. Ważną rolę odegra też Agnes, której reakcja utwierdzi Marysię w najgorszych podejrzeniach.

Dla Rogowskiej to nie będzie pierwszy taki dramat. Artur już wcześniej zdradził ją z Teresą Drawicz, a Marysia mimo cierpienia dała mu drugą szansę. Teraz podobny schemat wróci, ale w jeszcze trudniejszym momencie, bo Rogowski ma naprawdę zaangażować się w relację z młodą lekarką.

Najbardziej bolesne będzie to, że Artur nie zostanie przy żonie, by walczyć o małżeństwo. Z zapowiedzi wynika, że znów odejdzie do kochanki. Marysia dostanie więc nie tylko informację o zdradzie, ale też jasny sygnał, że mąż wybiera życie poza nią.

Nowy bohater wejdzie do życia Rogowskiej

Właśnie wtedy przy Marysi pojawi się nowy mężczyzna. Marcin Kwaśny pochwalił się wspólnymi zdjęciami z planu z Małgorzatą Pieńkowską, a fotografie natychmiast przyciągnęły uwagę fanów. Widać na nich Marysię przy bohaterze, którego aktor dopiero wprowadzi do serialu.

Nie wiadomo jeszcze, kim dokładnie będzie ta postać i jak daleko rozwinie się jej relacja z Rogowską. Ważne jest jednak to, że nowy mężczyzna pojawi się w jej życiu właśnie po zdradzie Artura. Taki moment nie wygląda przypadkowo, bo Marysia będzie potrzebowała oparcia i spokoju po kolejnym upokorzeniu.

Na zdjęciach z planu Rogowska wygląda na szczęśliwszą i spokojniejszą niż w scenach związanych z kryzysem małżeńskim. Obecność nowego bohatera może więc oznaczać przyjaźń, wsparcie albo początek czegoś większego. Na tym etapie pewne jest tylko to, że Marysia nie będzie zamknięta w samotności po odejściu męża.

Fani już rozliczają Artura

Reakcje widzów pod zdjęciami były bardzo wymowne. Wielu fanów przypomniało, że Artur dostał już od Marysi szansę po zdradzie z Teresą, a teraz historia wraca w kolejnej odsłonie. W komentarzach dominowało przekonanie, że Rogowska zasługuje na szczęście i że zdradzający mąż nie powinien znów liczyć na łatwe wybaczenie.

To ważne, bo widzowie nie traktują nowego mężczyzny wyłącznie jako ciekawostki obsadowej. Dla wielu osób jest on symbolem tego, że Marysia może wreszcie przestać żyć wokół błędów Artura. Po latach małżeńskich kryzysów ktoś nowy przy jej boku brzmi jak obietnica odmiany.

Wśród fanów szybko pojawiły się głosy, że Artur może zareagować zazdrością. Jeśli Rogowski zobaczy Marysię z innym mężczyzną, może poczuć, co naprawdę stracił. Nie ma jednak potwierdzenia, że dokładnie tak potoczy się fabuła, dlatego ten wątek trzeba traktować jako napięcie budowane wokół nowych zdjęć.

Rogowska przestanie być tylko zranioną żoną

Największa zmiana polega na tym, że Marysia nie zostanie sprowadzona jedynie do roli kobiety zdradzonej przez męża. Po stronie Rogowskiej stanie rodzina, a do jej życia wejdzie ktoś nowy. To daje bohaterce przestrzeń, której nie miała, gdy cały dramat kręcił się tylko wokół Artura i jego kochanki.

Nowy mężczyzna może też zmienić dynamikę między Marysią i Arturem. Dopóki Rogowski miał pewność, że żona cierpi i zostaje sama, przewaga była po jego stronie. Gdy u jej boku pojawi się ktoś inny, nawet jeśli tylko jako wsparcie, zdrada przestanie być historią kontrolowaną przez Artura.

W nowych odcinkach "M jak miłość" Marysia będzie musiała zmierzyć się z prawdą o Joannie, ale nie będzie już zupełnie bezbronna. Zdjęcia z planu pokazują, że po największym ciosie może przyjść zwrot, którego Artur wcale się nie spodziewa.

Udostępnij