„M jak miłość”, odcinek 1937: Zła wróżba przed ślubem Natalki i Adama. Karski sam się o nią prosi

Natalka i Adam rozpoczną przygotowania do ślubu, a pierwszym sporem okaże się wybór sukni. Karski zechce towarzyszyć narzeczonej w salonie, choć tradycja zabrania panu młodemu oglądania kreacji przed ceremonią.

Wątpliwości Natalki znikną

W poprzednich odcinkach Natalka nie była pewna, czy powinna wychodzić za Adama. Dramatyczne spotkanie z uzbrojoną Darią nie zakończy się jednak tragedią. Mostowiaczka nie odniesie poważnych obrażeń i po wszystkim nadal będzie planować wspólną przyszłość z Karskim.

Para nie odłoży tematu ślubu. Przeciwnie, w pierwszym odcinku po wakacjach rozpocznie konkretne przygotowania. Adam zaproponuje wyprawę do salonu i wspólny zakup sukni ślubnej.

Spór o tradycję

Natalka stanowczo przypomni narzeczonemu, że pan młody nie powinien oglądać panny młodej w sukni przed ceremonią. Dla niej to ważna tradycja i ochrona przed złą wróżbą. Adam uzna takie obawy za nieaktualny przesąd.

Karski nie będzie chciał dłużej czekać. Przypomni, że ustąpił już w sprawie terminu ślubu, dlatego teraz oczekuje kompromisu ze strony Natalki. Różnica zdań nie przerodzi się jednak w poważną kłótnię.

Wszystko wskazuje na to, że wcześniejsze wahania bohaterki naprawdę miną. Przygotowania ruszą, a widzowie mogą spodziewać się ślubu Natalki i Adama w nowych odcinkach.

Udostępnij